10 Sposobów Jak Napisać do Mnie, aby Mnie Wkurwić i NIE DOSTAĆ Mojej Porady (Odpowiedzi)

Codziennie, standardowo dostaję 20-30 (czasem i 50) przeróżnych wiadomości. Najczęściej z prośbami o pomoc w sytuacji z dziewczyną. Są okresy, gdy jest ich 2-3 razy więcej. Brutalna rzeczywistość jest taka, że na większość z nich nigdy nie odpowiem albo odpowiem kilkoma słowami. Niestety, doba się nie wydłuży i gdybym chciał odpowiadać wszystkim, to nic innego bym cały dzień nie robił. Nie miał bym czasu na pisanie nowych poradników, postów, kręcenie filmów i na własne życie. Inna sprawa jest taka, że znaczna część czytelników pisze do mnie w taki sposób, że wręcz ZNIECHĘCA mnie do odpisania na ich pytanie. To w jaki sposób piszą do mnie  mówi też mi wiele na temat jakości  ich kontaktów z kobietami. Obojętnie jaki temat poruszam na blogu, to zawsze znajdzie się ktoś, kto skomentuje (lub wyśle wiadomość) w sposób, który z miejsca kasuję. Bo odkryłem, że zamiast siedzieć i się nakręcać czyimś negatywnym komentarzem (hejtem) lepiej szybko go skasować i zająć się czymś innym.
To podstawowe bezpieczeństwo i higiena psychiczna pracy w internecie z masami ludzi 🙂

Więc jak do mnie pisać, aby zwiększyć szansę na moją odpowiedź lub poradę?  🙂

Przede wszystkim pisać krótko i zwięźle. Najlepiej 1-2 zdania. Nie wymagaj, abym poświęcił Ci kwadrans mojego czasu, gdy Cię kompletnie nie znam, a takich osób jak Ty może być tego dnia kilkadziesiąt. Gdy pytanie jest konkretne i mogę odpowiedzieć paroma słowami, a nie pisać wypracowanie, to są o wiele większe szanse, że Ci odpiszę. Przykład „Adept, zacząłem łysieć i wydaje mi się, że dziewczyny mnie przez to olewają. Co robić?”. Tu jasne i klarowne pytanie = szybka odpowiedź. Dla kontrastu historia na 3 ekrany emaila, ma niemal zerowe szanse na przeczytanie, nie mówiąc o (bezpłatnej)  odpowiedzi. Oto przykłady wiadomości, które z miejsca zniechęcają (lub zachęcają) mnie do odpisania:

1. NIE:
Pierwszy przypadek:
„Mam pytanie. Mógłbyś mi zdradzić jakieś teksty na otwarcie i poprowadzenie rozmowy z dziewczyną w klubie przy barze i taką która się przemieszcza? Wiem, że każda sytuacja jest inna, ale bede bardzo wdzięczny pomoc!”
Adept: Wrrrrrr, nie, nie mógł bym zdradzić. To nie jest coś co wyjaśnia się w 2 zdaniach. Dlatego napisałem masę poradników z czego Generator Randek ma 400 stron, gdzie odpowiadam na ponad 250 pytań. Jest też rozdział o zaczynaniu rozmowy i różnych niuansach rozmowy z kobietami. Napisałem też niedawno poradnik o podrywie w klubie w którym jest trylion wskazówek na temat poderwania dziewczyny w klubie. Nie wiem jak to jest, że cały czas dostaję maile od ludzi, którzy myślą, że wystarczy im parę zdań i od razu zostaną mega uwodzicielami.  Jeżeli tak Ci żal pieniędzy i chcesz mieć wszystko za darmo, to rusz dupę i przewertuj bloga. Jak poszukasz dokładnie, to też coś znajdziesz w tym temacie, choć poświęcisz swój czas na kopanie. Coś za coś. Są takie dni, gdzie irytuje mnie lenistwo niektórych czytelników mojego bloga. Gdy ja zaczynałem w 2005 roku, materiały z uwodzenia można było policzyć na palcach jednej ręki. Jeździłem na szkolenia, poświęcałem swój czas i pieniądze, żeby się nauczyć czegoś nowego o podrywie. A ty byś chciał wszystko od razu i za darmo. I może jeszcze podstawione pod nos.  Nie ma bata. Kocham też sformułowania „będę bardzo wdzięczny za pomoc”, no ale jak będziesz wdzięczny? Jak mi się możesz odwdzięczyć za moje wskazówki, które otrzymasz? Ja widzę dwie drogi – kup mój poradnik, nawet ten najtańszy czyli Generator RandekEwentualnie jak masz ładną, seksowną siostrę, to możesz mi ją przedstawić 😉
TAK:

„Witam,
Jestem Twoim klientem, kupiłem wcześniej kilka produktów i wiem jak bardzo jesteś zajęty, ale że jesteś największym guru jakiego znam w dziedzinie uwodzenia, nie mam wyboru i muszę prosić o szybką pomoc. Nie będę zawracał gitary więc do sedna…(…):”

Adept: Kto nie lubi czuć się doceniony, niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem 😉 Mięknie mi moje twarde serce, jak tu nie odpisać?

2. NIE:
Kolejny przypadek

„Cześć Marcin, Piszę do Ciebie, bo chciałbym zaczerpnąć Twojej porady. Chodzi o rozstanie z moją narzeczoną… Korzystałem z Twoich licznych webinarów. Natomiast tego konkretnego o nazwie „jak odzyskać swoją byłą” nie kupiłem, ponieważ wydaje mi się że nie mam na to obecnie czasu, aby przewałkować poradniki, mam wrażenie, że w mojej sytuacji czas właśnie działa na niekorzyść. Wydaje mi się, że moja sytuacja jest z jednej strony po części taka jak większość, a z drugiej nie do końca, no bo przecież każda dama jest inna 🙂 Nie chodzi też o to, że teraz rozpaczam czy dramatyzuje, bo mógłbym mieć 2 kolejne, lecz pewien czas już minął, a ja chcę do swojego życia z powrotem wciągnąć właśnie tą kobietę. O ile jest to jeszcze możliwe… Tak jak wspomniałem troche już z Twojej wiedzy zaczerpnąłem dla siebie i bardzo mi to pomaga i pcha do przodu. Wcześniej pare pozycji Mateusza Grzesiaka też przerabiałem więc coś tam jednak wiem o temacie kobiet. Lecz chciałbym, żebyś nakierował mnie na konkretne działania w moim właśnie przypadku, jakie kroki robić i kiedy. A czego raczej nie… może skonfrontujesz mój pomysł. A więc postaram się w miarę jasno, rzeczowo i zwięźle przedstawić moją sytuację…”.

 —
Adept: Osz Ty leniu! Nie chce Ci się przeczytać mojego poradnika, w którym opisałem całą moją wiedzę na ten temat (odzyskiwanie byłej), spisałem 12 konsultacji z klientami poradnika na temat co mają robić, aby odzyskać byłą, nagrałem nagranie na uspokojenie nerwów… a Ty oczekujesz, żebym rzucił wszystko i za darmo poświęcił Ci min. kwadrans na analizę Twojej sytuacji i drugi na odpisanie?  Naciągnąłem sobie mięsień, myślę o podatkach, dziewczyna przestawia mi godzinę spotkania, zamknęli mi moją ulubioną budkę z kebabem, a Ty mi piszesz „nie mam czasu, aby przewałkować Twój poradnik?”. Po prostu  o niczym innym nie marzę, żeby rzucić wszystko i wziąć się za Twój problem 😉
—-
3. NIE:
Oto kolejny subskrybent newslettera, który nagle obudził się ze snu zimowego i koniecznie musi się ze mną podzielić swoimi głębokimi wnioskami na mój temat: „Posluchaj, ja nie potrzebuje Twojego kursu uwodzenia, bo mialem dotad tysiac kobiet w lozku…  3 zony, ktore nigdy nie zdradzilem i mam parke dzieci:) majac 40 lat…to raczej ja Ciebie moge uczyc,  ze Twoje stereotypy sa smieszne… pozdrawiam:) wystarczy byc soba i sukces murowany:)”.

Adept:
To po co do mnie piszesz? Po co mi zawracasz dupę? Spadaj (dodam, że ten koleś jest masażystą, to pewnie o to chodziło z tym 1000 kobiet… na łóżku do masażu). Wypisz się z subskrypcji. To, że miałeś 3 żony i żadnej nie zdradziłeś? Kogo to w ogóle obchodzi? Myślisz, że dostaniesz za to medal i zostaniesz rycerzem w lśniącej zbroi? Mnie nie obchodzi informacja, że Ty nie potrzebujesz moich szkoleń. Zapisałeś się na subskrypcję mojego newslettera, a potem mi piszesz, że nie potrzebujesz kursów? To już Twoja sprawa. Natomiast to mówi wiele o Tobie. Po co chcesz mnie o tym fakcie poinformować? Po to, aby mi dowalić i poczuć się lepiej. Jeśli nie chcesz czytać newslettera, to się wypisz z subskrypcji. Myślisz, że mi dosrasz tą informacją? Jesteś jednym z 60 K zapisanych, nie będzie dla mnie  problemu  jak usuniesz się z newslettera. Sam Cię usunę. Po czymś takim natychmiast i dożywotnio usuwam taki adres z subskrypcji.  A to przecież on pisze do mnie, a nie ja do niego. Ludzie, którzy maja czas na marnowanie czyjegoś czasu, muszą mieć naprawdę smutne życie. Ja nie spędzam czasu na pisanie do właścicieli firm, z których produktów nie korzystam, żeby im napisać, że ich nie muszę używać 🙂
TAK:
„Jestem w sposób bezgraniczny wdzięczny za materiały które Pan udostępnia, dzięki którym my zwykli faceci możemy uczyć się od najlepszych. Podziwiam Pana za ambicje i wytrwałość, które pozwalają Panu osiągać najwyższe sukcesy i z całego serca Gratuluje. Nie znam drugiej takiej osoby która potrafiłaby mnie przekonać tak jak Pan, ma Pan niebywała skłonność do przekazywania informacji w sposób taki łatwy, że te wszystkie wskazówki same wchodzą w moją głowę. Dzięki Panu jestem lepszy w uwodzeniu kobiet za co serdecznie dziekuje. Chciałbym być taki jak Pan.
Pozdrawiam
K.”
Adept: To jest przykład wazeliny, która świetnie na mnie  działa 🙂  I na moją skłonność do napisania odpowiedzi 🙂
 —

4. NIE:

„Panie Marcinie, czasami przedstawia ciekawe punkty widzenia różnymi tematami ale ten jest kiepsciutki. Stac Pana na wiecej. Pozdrawiam”
Adept: Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego taki koleś do mnie pisze. Jedynym wyjaśnieniem jest to, że jest idiotą, który chce mi dosrać i zepsuć dzień. No bo jaka INTENCJA stoi za napisaniem takiej wiadomości?  Jeżeli naprawdę chciałby mi pomóc, to mógł ując to lepiej. Zamiast mnie irytować uderzając w moje ego, mógłby napisać konstruktywną krytykę posta, napisać dlaczego uważa, że ten post jest kiepski. Ale nie. On chciał mi tylko dojebać i poczuć się lepiej. Pewnie pomyślał „jestem zbyt cool na tego bloga, niech sobie Adept nie myśli, że jest taki fajny”.  Spadaj, wróć jak nauczysz się dawać konstruktywny feedback.

TAK:

„Hej Marcin!  Od zamierzchłych czasów, kiedy to jeszcze kolega polecił mi Ciebie i Twoje materiały, stałeś się dla mnie autorytetem w dziedzinie uwodzenia. Bardzo dużo się od Ciebie nauczyłem i nie ma słów, które wyraziłyby moja wdzięczność i szacunek do Ciebie 🙂 (…)”

Adept: od razu jestem pozytywnie usposobiony do takiego czytelnika, połechtanie mojej próżności świetnie działa na moją skłonność do odpisania. Jestem kompletnie nieodporny na pochlebstwa 😉


5. NIE:

„Zdziwił mnie Twój komentarz pod filmikiem. Miałem o Tobie lepsze mniemanie. Oczywiście powstaje pytanie – ślepy jesteś? Albo takiego ewenementa (adept: dziewczyny) szukasz. Wybacz adept, ale chyba trochę przeginasz.”

Adept: Chodziło o opis podrywu jakiejś dziewczyny. Wszystko co robię robię na blogu i filmach robię prawem mojego widzimisię. I tego co myślałem o danej sytuacji z dziewczyną w tamtym momencie. Zapamiętaj to sobie. Jeśli chcesz mnie obrazić, to zrób to twarzą w twarz, a nie pisząc obraźliwy komentarz.  Nie podoba Ci się to co mówię lub piszę – spadaj z bloga. Lubię czuć się fajnie i komfortowo. Nie trawię ludzi, którzy chcą mi zaburzyć ten stan, a nie umieją dać konstruktywnego feedbacku. Dożywotni ban.

6. NIE:

Kolejny usunięty komentator, nie zadowolony z usunięcia jego komentarza:

Krytyk
E-mail twoj@malychuj.com
W odpowiedzi na Jak Poradzić Sobie z Dziewczyną, Która się Zakochuje, a Ty tego Nie Chcesz
Opublikowano 14.08.2015 o 3:16 pm
Komentarz Mistrz rozmowy, uwodzenia i perswazji nie umie przyjąć krytyki. No cóż, kompleksy są OD RAZU widoczne na tej stronie dla adeptów frajerstwa. Nie potrafilibyście wydymać dziewczyny w burdelu.


Adept: Tak, masz rację. Nie umiem i nie chcę przyjąć takiej krytyki.  Zwłaszcza od anonimowych, randomowych kolesi (hejterów). Nie potrzebna mi Twoja „krytyka” do szczęścia. Lubię czuć się fajnie. Nie znasz się na kobietach, nie idzie Ci w życiu, a lubisz dosrywać innym? Wypad z mojego bloga. Pomyliłeś mojego bloga z polskim sejmem i „demokracją”. Dorośnij.  Dożywotni ban. Takim ludziom się wydaje, że ich zdanie, wyrażone w ten sposób, ma znaczenie.  Co za błąd w myśleniu 🙂  Nie kolego. Twoje zdanie nie ma znaczenia i nikogo nie obchodzi poza Tobą i Twoją matką.

TAK:

„Wyczytałem gdzieś na Twoim blogu, że do końca 2016r, planujesz wypuścić poradnik typowo dla osób będących w stałych związkach. Mam nadzieję, że Twoje plany się nie zmieniły i czekam z niecierpliwością! Dzięki Twoim wskazówkom w sprawach samorozwoju, które pomogły mi stać się mężczyzną jakim zawsze chciałem być, spędziłem wiele niezapomnianych chwil z kobietami i myślę, że znalazłem to czego od zawsze chciałem i szukałem ((chociaż kto wie ;)). Czy Twoje plany są dalej aktualne? Mogę liczyć na taki poradnik? Bardzo szanuje Twoja wiedzę i chciałbym z niej po raz kolejny skorzystać! W innym wypadku mógłbyś coś na temat stałych związków polecić 🙂 ?”

Adept: od razu odpisuję takiej osobie 🙂 Swoją drogą – niestety, ale poradnik o uwodzeniu w związkach, będzie dopiero w 2017 r.  Bo w kolejce jeszcze jest mowa ciała, PPS3, itd  🙁

7. NIE:

„Nie wiem stary nie rozumiem tego tematu w ogóle?? Nie obraz się Kocham Cie jak Brata.. ale O ile czasami Adept gadasz z sensem to czasami wydaje mi się, że jednocześnie tak jakbyś dopiero do przedszkola sie zapisał..?? ten materiał pokazuje że jestes zwykłym zazdrośnikiem bojącym się że jakiś frajer wyrwie Ci laskę!!  Co Cie to Kurwa obchodzi ??? na zdrowy chłopski prostacki rozum twój i kobiety.. To kogo wybierze taka dupa..?? dwóch debili walczących o nią ignorujących się na wzajem czy kolesia który podejdzie do niej i powie jej że pasuje do obydwu z nich i powinna jednego z nich wybrać…???”

Adept: To był komentarz pod wpisem o pokonywaniu konkurentów w klubie. Ten kolega chyba nie łapie, że może być milion sytuacji w klubie i w tej danej sytuacji, widziałem że facet ZA BARDZO się przystawiał do mojej panny. I są sytuacje w życiu żółwia, że czasem trzeba „dać po mordzie”. Ale ten kolega zamiast spokojnie napisać co mu leży na wątrobie, dopytać się o całą sytuacje, zasugerować że jego zdaniem inne wyjście byłoby lepsze, to zareagował swoim plebejskim  umysłem. Odpowiem krótko: Nie będziesz mnie obrażał, pouczał, ani stawiał się nade mną anonimowy gościu. To prawo mojego bloga. Jak mówił mój ojciec „Co wolno wojewodzie, to nie Tobie smrodzie”. Takie komentarze usuwam od razu, więc na ogół ich nie zobaczycie na blogu. Moja wersja akcji HEJT STOP jest bardzo brutalna. Kasacja (nie dopuszczenie) komentarza z hejtem, bo mi się nie podoba.  A odpowiadając na pytanie „To kogo wybierze taka dupa..??” Wybierze mnie, bo to ja podjąłem skuteczne działanie, usunąłem konkurenta (nie była taki niewinny) i to ja skończyłem z nią ten wieczór.  Takie myślenie jak Twoje miałem, gdy byłem nowicjuszem PUA. Też myślałem, że wszystko jest czarno białe. Szlachetny i szczery alfa, kontra fałszywy i nieszczery beta. Takie myślenie to tylko proste przybliżenie do tematu. Świat jest dużo bardziej skomplikowany, tym bardziej w klubach, gdzie wiele się może wydarzyć. Czasem podczas amogowania możesz bawić się w teksty „pasuje do obu z nich”, ale w sytuacji, gdy to jest Twoja dziewczyna niczego nie zyskujesz walcząc z amogiem. Bo to jest Twoja kobieta, wtedy albo go totalnie niszczysz mową ciała, odcinasz i ignorujesz, albo zabierasz kobietę za rękę gdzie indziej.
Uwaga! Nie jestem chętny do żadnych przepychanek, słownych pojedynków, intelektualnych wyzwań i domyślania się czy autor nie miał aby złych intencji. Wystarczy być miłym, zapytać, dać konstruktywny feedback. Nie obrażać, ani nie sugerować nic złego. Wypominanie i pretensje do tego co piszę na blogu i albo że mam błędy ortograficzne w artykule – nie ten adres.
 —-

8. NIE:

„Wiesz adept tak patrze na te twoje tanie sztuczki od czasu do czasu i musze ci powiedziec, ze albo te dziewczyny maja oczy w dupie albo ty rzeczywiscie jestes taki piekny albo wszyscy plci meskiej wyjechali z polski i te dziewczatka biora wszystko co nie spi…la na sosne. Do sexu trzeba troche estetyki a tego brakuje ci i z przodu i z tylu. Sam badyl jaki by nie byl dlugi nie wystarczy. Fakt ze niektore sa najarane ale nie ilosc a jakosc jest wazna.  Chlopie zycze ci duzo szczescia. Jest ta publika taka prymitywna ze leca na te bzdury. Fakt kazda potwora ma swojego no wiesz i te nie obrzezane. chloptasie kupuja te teksty u ciebie ale dla mnie to robi sie niesmaczne. Strace podniete i apetyt na kobiety. Przykro mi ze pisze to do ciebie ale bierze mnie obrzydzenie i prosisz sie o to. Zdjalbys przynajmniej pare kilo z siebie, nie mowie o peruce – w polsce i tak wszystko chodzi lyse tak ze te baby nie maja wyboru. Baw sie laluniu i nie zawracaj dupy casanowo.”

Adpet: To ten koleś pisze do mnie, nie ja do niego. Kto komu zawraca dupę? „Chlopie zycze ci duzo szczescia” Serio fałszywy idioto? „Przykro mi, ze pisze to do ciebie” Nie, nie jest Ci przykro, czujesz frajdę z dowalenia innemu człowiekowi. Bo to wypełnia pustkę Twojego żałośnie wegetującego życia. Jesteś tego rodzaju anonimowym zjebem, którego nigdy nie będę chciał poznać. Nie mówiąc o pomocy. Nie wiem czemu tak jest, ale słowa „nie liczy się ilość, ale jakość” słyszę od facetów, którzy od miesięcy lub lat w samotności walą konia lub mają za żonę kobietę przeciętnej urody.  Jak to jest?  Otóż jest tak, że argument o jakości jest wymówką dla podjęcia działania w celu znalezienia sobie „lepszej” kobiety.

 

TAK:  komentarz pod wpisem na blogu:  „Trzymaj się Marcin i pamiętaj ze na każdego 1 oświeconego człowieka, przypada milion idiotów. Codziennie żyjesz w mojej mojej podświadomości, zmieniłeś moje życie na lepsze i jesteś dla mnie bardzo bliski, jak rodzina mimo ze w ogóle Cię nigdy nie widziałem na oczy…”

Adept: No i jak ja mogę być nieżyczliwy dla takiego czytelnika? No nie da się 🙂

9. NIE:

kilka dni temu opublikowałem wpis XXXX i jeden z komentarzy (usunięty) był taki: „Jesli obwiniasz innych za to ze niszcza Twoj „ZEN” to slaby jestes zawodnik;) to nie oni go niszcza Tylko Ty sam 🙂 polecam wpisac w youtube „XXXXXXXX” tu znajdziesz rozwiazanie. Pozdrawiam”.

To kolejny zawodnik, którego nie chcę na moim blogu. Patrzący przez pryzmat swojego życia i myślący, że mnie strasznie boli te 7 typów toksycznych zachowań facetów. Zamiast napisać w spokojny sposób, zadać pytanie czy „mnie boli” tematyka z wpisu, w kulturalny sposób zaproponować filmik, to musiał dodać swoje zjebane teksty slaby jestes zawodnik, albo mnie pouczać to nie oni go niszczą Tylko Ty sam. Przyczajony mentor się znalazł. Człowieku weź przeczytaj książkę Dale Carnegie „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Ta książka zmieni Twoje myślenie i zaczniesz wreszcie komunikować się z ludźmi w sensowny sposób. Bo to co robisz obecnie jest nie do zaakceptowania. Nie życzę sobie takich wpisów.

Adept: Natychmiast i dożywotnio usuwam taki adres z subskrypcji. Lubie czuć się dobrze. Dzień bez usunięcia hejtera to dzień stracony 🙂
TAK:
Zobacz komentarz pod ostatnim wpisem  „Jeden z moich przyjaciół, powiedział kiedyś ze Marcin Adept Szabelski, jest pewnego rodzaju współczesnym Jezusem Chrystusem, jest to człowiek, który się poświęcił swoje życie, dla naszego zbawienia i chyba coś w tym jest…”. Mimo lekkiego absurdu tego tekstu, taki poziom wazeliny jest wręcz wskazany 😉  Nie wiem dlaczego, ale to bardziej skłania mnie do doradzenia komuś w jego sprawie 😉
12733441_919919081409917_2794198747687729749_n
10. NIE:

„Cześć Adept mam pytanie do ciebie. Co mam zrobić jak dziewczyna ma chłopaka i  ma go naprawdę, jak uwodzić taką dziewczynę, żeby wygrać ją dla mnie. Czekam na twoje odpowiedzi. pozdrawiam cię”

Adept: Taki post osłabia moją chęć do opisania z dwóch powodów. 1. Jest tak ogólnikowy, jest tak mało danych w tym pytaniu, że nawet nie wiem co napisać poza skierowaniem do rozdziału  poradnika „Sekrety Otwartych Związków”,  w którym opisuję ewentualne możliwości i sposoby na podryw zajętej kobiety. 2. Ktoś kogo nie znam pisze, że czeka na moje odpowiedzi… Mogę to zinterpretować jako stawianie się w roli szefa, który małemu adeptowi każe odpisać. Ale on nie jest moim szefem, więc mogę się wkurwić na takie protekcjonalne potraktowanie mnie. I zignorować oraz usunąć takiego maila. Nie wiem kim jest ten ktoś, dla mnie to randomowy człowiek, którego nie znam, nie jestem moim bliskim. Dlaczego miałbym, rzucić wszystko co robię w danej chwili (pisanie posta na blog dla tysięcy czytelników, pisanie poradnika, kręcenie video, robienie podcastu itp), aby dopytać się go o detale jego problemu i mu pomóc? Niestety, nie jestem w stanie, (tutaj – nie mam ochoty), nie mam czasu ani energii, żeby pomagać każdemu za darmo. Rzeczywistość jest brutalna. Nie jestem matką Teresą. Mógłbym udawać, tak jak wielu marketingowców, jak to siedzę i czekam tylko na wiadomości od moich czytelników i nawet przed snem odpisuję dzieląc się poradami z czytelnikami. Ale bym Cię okłamał.  To było wykonalne w 2009 roku, gdy blog startował. Teraz już nie.

Dlatego jeśli mam czas to pomagam 1. Klientom płatnych konsultacji 2. Znajomym  3. Klientom poradników  4. Czytelnikom bloga, którzy nie są jeszcze moimi klientami. W takiej kolejności.

Adept

ps.  To już koniec negatywnej tematyki we wpisach na blogu. Od grudnia wchodzimy w przyjemniejsze tematy 🙂

ps2. właśnie się zorientowałem, że z artykułu wychodzi, że jestem mega łasy na pochlebstwa i próżny. No cóż, nie ma ludzi idealnych 😉

ps3. Ci którzy nie zrozumieli do końca żartu  są winni sobie samym 🙂

Udostępnij na:
Adept

Adept

Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.
13 komentarzy
  1. Pylon

    Co do 9 jakby napisal sam tekst ze sam niszczysz zen z tym usmiechem na koncu to jescze spoko bo po prostu ci cos sugeruje ale faktycznie z tym slabym zawodnikiem to typowe ad personam.
    Oraz – JA MAM FAJNA I WOLNĄ SIOSTRĘ także tego…chetnie przyjmę cie do rodziny 😉 😀

    30 listopada 2016 at 18:45 - Odpowiedź
  2. Pylon

    PS. Faktycznie ta ksiazka Dale Carnegie’a taka zajebista? W ogole możę zrobisz kiedyś top 10 ksiazek ktore polecasz powiazanych z „PUA”ifestyle ale niekoniecznie stricte zwiaznego z uwodzeniem.

    30 listopada 2016 at 18:47 - Odpowiedź
    • Adept
      Adept

      Tak, jest fantastyczna. Od 10 lat temu jak ją przeczytałem po raz pierwszy.

      30 listopada 2016 at 18:59 - Odpowiedź
      • Radek

        Potwierdzam książka jest rewelacyjna mimo, że już swoje lata ma wszystko jest jak najbardziej aktualne. Po lekturze człowiek ma zupełnie inne podejście do kontaktów międzyludzkich, także do wychowania dzieci.

        1 grudnia 2016 at 12:42 - Odpowiedź
    • Pawel

      Również uważam, że ta książka jest zajebista. Rzeczywiście pomaga w kontaktach z ludźmi i jeśli stosujesz wskazówki tam zawarte, będą Cię lubili. 🙂

      1 grudnia 2016 at 22:15 - Odpowiedź
  3. Eustachy

    Hehe, tytuł mnie rozbawił 😀

    P.S. Adept, to jak się w końcu podrywa te dziewczyny?

    30 listopada 2016 at 20:33 - Odpowiedź
  4. piotr

    Adept nie przejmuj się leszczami ja dzięki tobie odzyskałem była i w tym samym czasie miałem kochanke tylko trzeba ruszyć dupe i nie skąpić kasy jesteś naszym pasterzem 🙂

    1 grudnia 2016 at 00:25 - Odpowiedź
  5. Paweł Koski

    Hej Adept,
    nie jesteś naszym pasterzem tylko trenerem pasterzy 🙂 jesteśmy z Tobą za każdym razem gdy idziemy wypasać jałóweczki do klubów

    1 grudnia 2016 at 11:13 - Odpowiedź
  6. Memo

    Lista najlepszych filmów była super. Lista książek byłaby też bardzo pomocna.

    Co do kupowania twoich materiałów… 40zł to nie jest wielki koszt… ale nie chcę mieć na liście przelewów bankowych napisane ani „Adept Uwodzenie”, ani „Samodoskonalenie”, ani nic innego co mogłoby w jakikolwiek sposób zidentyfikować mnie. Chyba pozostaje poczta, wpisać fikcyjne dane a tylko prawdziwy mail… Jeśli znasz Adept inny sposób to objaw proszę.

    1 grudnia 2016 at 11:13 - Odpowiedź
    • Adept
      Adept

      Jasne ze znam 🙂 używając ikony kup teraz w przelewie zostaje tylko firma dotpay i rozwoj osobisty marcin szabelski . Wplacajac na poczcie mozna zrobic tak jak opisales.

      1 grudnia 2016 at 13:10 - Odpowiedź
  7. k

    Adept, to jak już jestem klientem poradników to teraz pora na stanie się Twoim znajomym :D. Pozdrawiam, bo wiedza która czerpię od Ciebie od wieeelu lat naprawdę pomaga (choć kiedyś na początku napisałem do Ciebie maila podobnego do tych wyżej czyli bez konkretów ogólne pytanie – młodość i siano w głowie).

    1 grudnia 2016 at 16:36 - Odpowiedź
  8. Waldek

    Typowy matrix czyli ignorancja i przesmiewanie.. potem sie dziwi ,ze nie ma nic i jest sam

    3 grudnia 2016 at 09:56 - Odpowiedź
  9. Eshant

    Cześć Marcin, hmmm… fajny poradnik jak do Ciebie (nie) pisać, uśmiałem się do łez bo inaczej się nie dało 😉 Lubię twoje poczucie humoru i sarkazm. Jak dla mnie – mistrzostwo 🙂

    Pozdrawiam
    Eshant

    12 grudnia 2016 at 00:28 - Odpowiedź

Wyślij komentarz

Your email address will not be published.

8

Lat blogowania

25

Napisanych poradników o relacjach i pewności siebie

+100

Nagranych filmów z tematyki relacji damsko-męskich

+500

Napisanych tekstów na blogu

+100.000

Odwiedzin bloga na miesiąc

"Uwodziciele" 2009, reż. K. Szołajski

WYWIADY W MEDIACH Z "ADEPTEM"

Pobierz Gotową Formułe Uwodzenia Słowami

  • Gotowe Teksty na Seks z Kobietą
  • Triki Seksualnego Dotyku i Kontaktu Wzrokowego
  • Seksualne Wzorce Tekstów na Niedostępną Kobietę
Close this popup

Twój Email Jest Bezpieczny. Nigdy go nikomu nie przekażę

Pobierz Gotową Formułe Uwodzenia Słowami

  • Gotowe Teksty na Seks z Kobietą
  • Triki Seksualnego Dotyku i Kontaktu Wzrokowego
  • Seksualne Wzorce Tekstów na Niedostępną Kobietę
Close this popup

Twój Email Jest Bezpieczny. Nigdy go nikomu nie przekażę

Przeczytaj poprzedni wpis:
7 Typów Kolesi, Których Nie Trawię (i Niszczą Mój Zen)

Są takie typy ludzi, których unikam, aby mieć radośniejsze i szczęśliwsze życie. Nisza uwodzenia niestety przyciąga co jakiś czas takiego...

Zamknij