Jak zostalem zmieszany z blotem…

Jeśli myślisz czytelniku, że życie autora bloga (czyli mnie) jest usłane różami i kobietami to już Cię wyprowadzam z błędu.Co jakiś czas trafia się ktoś, kto mi wysyła obraźliwego maila lub zostawia komentarz w którym miesza mnie (i moją wiedzę, umiejętności)z błotem.

 

Cześć Adepcie!
Świetnie, że jest taki zespół ekspertów PUA w Polce jak Wy!
Mam tylko jedno pytanie, czy mógłbym Was najpierw zobaczyć na żywo
w akcji, bo jednak wydanie kupy kasy na szkolenie bez pewności skuteczności
jest dla mnie wątpliwe…

 

Kiedy odpisałem, że demo będzie na szkoleniu i nie umawiamy się z nikim przed szkoleniem na pokaz licząc, że on łaskawie zapisze się na szkolenie, to zostałem obsypany wyzwiskami na temat poziomu mojej kompetencji (update: wtedy nie było moich filmików z pola na YouTube, tak jak teraz). Czyli – na początku jesteśmy fajni, a jeżeli nie spełniamy czyjejś zachcianki, nagle okazuje się że nic nie potrafimy i ściemniamy. Takie typowo polskie (polaczkowe) zachowanie 🙂 Inni nie zauważyli, że socjalizm się skończył 20 lat temu. Piszą maile z wieloma pytaniami na temat swojej sytuacji, a kiedy wspominam, że to nie jest temat na 2 zdania w mailu, tylko grubsza sprawa oraz że konsultacje są płatne, to nagle zostaję obsypany stekiem wyzwisk.

 

Jak śmiem brać pieniądze za pomoc innym mężczyznom?
Jak taka wiedza może w ogóle coś kosztować?
Powinna być za darmo !!

 

Drogi czytelniku…
Ta wiedza, która posiadam kosztowala mnie 6 lat pracy (2005-2011). Wydałem na nią co najmniej 60 tysięcy zł na szkolenia na całym świecie:
u Mysterego, Rossa Jeffriesa, Zana, Badboya, Soula, Steve`a Piccusa, MrM, RSD i innych z którymi konsultowałem dziesiątki aspektów uwo, których wtedy nie rozumiałem.Wiec jak chcesz ją mięć za darmo to poświęć 6 lat lat i szukaj i czytaj ebooki, oglądaj filmy ściągnięte z netu. Praktykuj i odcedzaj nieprzydatne lub nie pasujące do Ciebie techniki. Twoje życie, Twój czas.

 

Moje porady mają dla mężczyzn konkretną i wymierną wartość, wiec i cenę. Pozwalają ominąć wiele pułapek w codziennym życiu, uratować często bardzo trudne sytuacje z kobietami jakie dostaję w mailach od wielu mężczyzn. Czasem jakaś sytuacja mnie na tyle zafrapuje, że pomogę za darmo albo za prawo wykorzystania tej sytuacji np. na blogu. Ale często jest tak, że jestem zasypany prośbami o poradę. Każde odpisanie na takie maila (lub na kilka) to poświęcony czas, pół godziny, godzina. Tymczasem wielu ludzi jest oburzonych tym, że ja śmiem w ogóle wspominać o pieniądzach 🙂 Przyzwyczajeni są jak w socjaliźmie, że „im się należy”. Chcą wszystko za darmo i się oburzają, że taka wiedza może kosztować.

 

Pamiętam jeszcze kilka lat  temu  (2003 r.) , gdy byłem informatykiem, w 10 minut naprawiłem sieć komputerową w małej kilkunasto osobowej firmie. Właściciel był poruszony tym, że chce 250 zł, a przecież trwało to TYLKO 10 minut. Mam nadzieje że znasz ta starą historię z hydraulikiem, który wystawił fakturę za usługę na której było napisane 5zł za przykręcenie śrubki i 495 zł za wiedzę , którą śrubkę przykręcić.

 

Jestem ekspertem, a za wiedzę eksperta się płaci. Kiedyś napisał do mnie student kończący prawo i był oburzony, że nie udzieliłem mu porady za darmo w dręczącej go sytuacji z kobietą. Ciekawi mnie, czy jak pojedziesz do warsztatu samochodowego (albo prawnika) i zapytasz dlaczego samochód ci burczy na zakręcie lub palą się ”dziwne” kontrolki i chciałbyś  żeby zostało to naprawione – to za darmo Ci to mechanik naprawi?  jak wysoki dostaniesz za to rachunek ?

 

Lubię pisać te posty i prowadzić bloga, cieszą mnie komentarze i uwagi, lubię też czytać maile i pomagać innym mężczyznom. Jednocześnie muszę to przyznać – to moja praca, moje doświadczenie i wiedza. Nie wspomnę już nawet o czasie jaki poświęcić bym musiał, żeby siedzieć przy komputerze i odpisywać tak po prostu na dziesiątki maili. I jeżeli swój czas mam ograniczony to raczej przeznaczę go na odpisanie komuś kto mi płaci za konsultację niż komuś kto nie płaci. Proste.

 

Kto jeszcze jest utrzymywany przez mamę, ten może tego nie rozumieć. Czasem w internecie ludzie mogą znaleźć gdzieś darmowe ogólne porady, lecz jestem przekonany, że nie zawsze to będą kompetentne i całościowe porady. To moje zdanie, możesz mieć swoje. Jednocześnie wiem, że gdy przyjdzie do mnie te parę procent ludzi na coaching lub szkolenie to oni będą do przodu w porównaniu do rzeszy forumowiczów. W Polsce panuje sposób myślenia, żeby jak najtaniej coś załatwić, tanio zakombinować i jakoś to będzie. Niedawno przeczytałem wypowiedź jednego z trenerów, który po kilku miesiącach lektury materiałów z uwodzenia stwierdził, że już jest autorytetem sam dla siebie i więcej nie musi się uczyć. Ok, to jego wybór.

 

Ja non stop chodzę na różne coachingi, konsultacje i uczę się od najlepszych. Jakiś czas temu uczyłem się od Tenmagneta (wymieniony w książce „GRA”), Future`a jak opowiadać historie kobietom, jak je tworzyć i przekazywać kobiecie. „Kto się nie rozwija ten się cofa” – ciśnie mi się na usta stare powiedzenie, a o „socjalistycznym podejściu” do kobiet w aspekcie uwodzenia – już za tydzień 🙂

 

pozdrawiam
Adept
ps. ten post nie jest może zbytnio na temat uwodzenia, ale musiałem go napisać. Z wewnętrznej potrzeby.
Udostępnij na:
Adept

Adept

Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.

Jeśli chcesz otrzymywać wiadomości o kolejnych artykułach, dołącz do mojego Fanpage na Facebooku.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej wejdź na mój kanał YouTube i zasusbskrybuj go.

29 komentarzy
  1. Anonymous

    Oj Adept… Potencjalny klient chcial cie zobaczyc w akcji zanim wyda grube pieniadze na szkolenie a ty mu mowisz, ze zobaczy demo dopiero na szkoleniu juz po zaplaceniu paru tysiaków. Czy tylko ja widze tu glupote z twojej strony? Skoro ten ktos nie wie, jakie sa twoje realne umiejetnosci w polu, to mialby wydawac grube pieniadze wierzac wam na slowo? Czasem mozna tak zaryzykowac kupujac cos w sklepie, co wiele nie kosztuje, najwyzej sie straci kase. Ale nie w przypadku gdy chodzi o kase rzedu paru tysiecy.

    18 stycznia 2011 at 11:58 - Odpowiedź
  2. Anonymous

    Zgadzam się w kwestii pieniędzy, w Polsce wielu ludzi ma jakiś problem. Działa to podobnie w drugą stronę, ja na przykład zawsze chcę płacić zawsze też chcę znać cenę nim zdecyduję się na jakąś usługę. Dla mnie to oczywiste że jeżeli nie znam się na mechanice a mam znajomego mechanika o którym wiem, że jest dobry i mam do niego zaufanie to idę z usterką do niego oczekując że wykona pracę dobrze i będzie uczciwy co do szacowania kosztów wymaganej naprawy zaproponuje kilka możliwych wariantów cenowych i to wszystko. Nie oczekuję natomiast że zrobi coś za darmo i tu zaczynają się problemy ponieważ wiele osób ma problemy czuje się zobligowanych z powodów przeze mnie nie zrozumiałych do wykonania naprawy za darmo " w koszcie części" ewidentnie czując się, źle z tym że w ogóle poruszyli temat pieniędzy to jest chore i nie rozumiem tego i walczę z tym na każdym kroku. Oczywiście działa to u mnie również w drugą stronę tak jak u ciebie. PZDR

    18 stycznia 2011 at 12:31 - Odpowiedź
  3. adept

    1. Nie paru tysiaków, nieprzesadzajmy szkolenia tyle nie kosztują, moze z NLP…

    2. Ten niby "potencjalny" klient po uzyskaniu mojej odpowiedzi zaczął mnie wyzywać wulgaryzmami itp. Gdyby NAPRAWDĘ byl klientem i chcial się czegoś nauczyć kontynuował by rozmowę na przyzwoitym poziomie. Tymczasem jego odpowiedź była daleka od akceptowalnego poziomu. Jego INTENCJĄ było coś zupełnie innego. Są ludzie, którzy sa zainteresowani tylko podpuszczaniem innych i w swojej "małości" chcą sie ponabijać ze znanego trenera albo sobie z nim popisac, być moze nawet zakładając się z kolegami czy uda im sie go wkurzyć.

    3. Ci co mnie znają wiedzą co umiem, a czego nie. Natomiast jest trochę słuszności w tym co napisałeś, dlatego zapewne za jakis czas zamieszczę kilka filmików.

    4. Nie musi wierzyć mi na słowo, może też iśc gdzie indziej. To jego prawo i wolny wybór.

    pozdrawiam

    18 stycznia 2011 at 12:32 - Odpowiedź
  4. Anonymous

    Zastanawiam się tylko dlaczego żeby chcieć być dobrym trzeba jeździć na "paręnaście" szkoleń żeby coś zrozumieć i wydać na to łącznie 40 tyś. zł 🙂

    18 stycznia 2011 at 13:13 - Odpowiedź
  5. adept

    Nie trzeba. Nie chodzi o zrozumienie "czegos", ten etap mam dawno za sobą. Dla mnie chodzi o dażenie do jak najwiekszego rozwoju i swego rodzaju perfekcjonizm 🙂

    18 stycznia 2011 at 13:17 - Odpowiedź
  6. adept

    Nie zadowala mnie przeciętnośc. Dąże do mistrzowskiej kompetencji i kiedyś do niej dojdę. A po części dzięki temu moge oferować wiedzę innym ciagle na coraz wyższym poziomie. Gdy patrzę na to co umiałem w 2007 roku i wcześniej to się czasem dziwie, że ja miałem wogóle w zyciu jakieś kobiety 😉

    18 stycznia 2011 at 13:20 - Odpowiedź
  7. Anonymous

    Anonimowy 1:
    Potencjalny klient chcial cie zobaczyc w akcji zanim wyda grube pieniadze na szkolenie a ty mu mowisz, ze zobaczy demo dopiero na szkoleniu juz po zaplaceniu paru tysiaków. Skoro ten ktos nie wie, jakie sa twoje realne umiejetnosci w polu, to mialby wydawac grube pieniadze wierzac wam na slowo?

    Odp:
    Dla mnie to co napisałeś zalatuje żałością. Adept pewnie takich maili dostaje kilka dziennie. Pomoc Adepta czy jakiegokolwiek innego trenera, nie jest usługą dobroczynną. O pomoc zwracasz sie do firmy jak gdziekolwiek indziej.

    Jak boli cię ząb i masz wydać kupę kasy na jego leczenie to pytasz lekarza o demo? Jak masz problemy z żoładkiem lub gardłem to idziesz do lekarza i wydajesz kupe kasy na leczenie i robisz to co ci karze, aby być zdrowym. A jak nie robisz to twoj problem.

    Jak przychodzi hydraulik i wymienia ci 2 uszczelki w 5 min po czym bierze 150 zł, abyś mógł znów się wysrać to nie pytasz go o godzinę czasu w którym zrobi ci demo za darmo.

    TO jest wolny rynek. Ludzie wolą wydać 100 zl tygodniowo na chlanie niż jednorazowo 400, czy 800 zl na zmiane swojego życia i nauczenia się praktycznych umiejętności, bo to dużo to ich problem. Moim zdaniem więcej wydajesz kasy na głupoty i jakoś się tym nie przejmujesz. Głupie kino 20 zł. Jedzenie w restauracji 40 zł. Dobra impreza ponad 100 zł. I nikt nie narzeka, że to dużo pieniędzy.

    Tak samo kolejnym urojonym typem myślenia jest to, że trener każdego wyleczy z jego lenistwa. Ludzie przychodza na szkolenia i mysla, że siedzac na dupie dostana wszytko. Zapłacili to im sie nalezy.

    Jak zepsuje ci sie samochod i nie masz zaprzyjaźnionego mechanika to powodzenia. Tak cie zerżną z kasy jak hieny, a potem okarze się, że głupie bezpieczniki ci sie spaliły, które mogłeś wymienić sam za 50 zł. A tym czasem wydałem prawie 500 zł. Niewiedza kosztuje. Możesz wziąc książki i sam sie nauczyć, nikt ci tego nie broni.

    Tak samo jest z lekarzami. Ludzie myślą, że lekarz to musi mnie wyleczyć. Bo TO LEKARZ. W praktyce jednak okazuje się, że chorób jest miliony i lekarz często nie ma pojęcia co ci jest. Musi iść na czuja. Czesto okazuje się, że trafiasz na lekarza, który ani za pierwszym, ani za drugim, ani za trzecim razem ci nie pomoże, bo chorób na świecie są miliony lub choroba którą masz jest odporna na sposoby leczenia. TO nie jest jego wina. Takie jest życie,

    Każdy za swoją ciężko zdobytą wiedzę chce dostań adekwatne wynagrodzenie. Jeżeli myślisz, że szkolenie które kosztuje nawet 1800 zł to dużo to rozejrzyj się dookoła siebie. Kilo pomidorów 12 zł!! Jeden ogórek 3,50!!! To jest dużo kasy.

    Ten ktoś kto uczy Ciebie uwodzenia wydaje nie tylko na życie. Ale i na szkolenia. Na ciagłe wyjścia do klubów, które też kosztują kilkaset złotych miesięcznie za same dojazdy i wjeścia do klubów.

    Do sparawa każdego z nasz ile jest dla ciebie warte zmiana twojego życia seksualnego. Jeżeli wolisz zachalć pałe raz w tygodniu to po dwoch latach wydasz wiecej niż na kilka dobrych szkoleń z uwodzenia, które zmiena twoje zycie diametralnie.

    18 stycznia 2011 at 14:25 - Odpowiedź
  8. adept

    Hmmm, sam bym tego chyba lepiej nie ujał 😉

    18 stycznia 2011 at 14:40 - Odpowiedź
  9. Anonymous

    Nie ma nic złego w darmowej próbce, wystarczy podejść do tematu marketingowo. W salonie samochodowym, możesz skorzystać z jazdy próbnej i nikt, nie mówi, że to socjalizm. Klient, któremu spodoba się próbka, na pewno zostanie Twoim klientem, a jeśli nie zostanie, to przynajmniej doceni, że coś dla niego zrobiłeś, może kiedyś podeśle Ci kogoś znajomego. Utrzymywanie dobrych relacji to podstawa, nie a na co się denerwować, że ktoś chciał demo zobaczyć. W każdym razie na takie pytanie klienta, można było odpowiedzieć w taki sposób, by kiedyś został Twoim klientem. Wystarczyło powiedzieć, że np wkrótce, zobaczy demo bo nagrasz sobie filmik reklamowy "z akcji" i w taki sposób możesz go usatysfakcjonować. Trzeba być elastycznym i nastawionym na klienta, a pozyskiwanie klienta, to często darmowe próbki, bo to buduje zaufanie.

    Pozdrawiam
    Kiedyś PUA teraz PUA w związku

    18 stycznia 2011 at 15:11 - Odpowiedź
  10. adept

    Zgadza się. I beda takie probki. Wtedy ich niebylo (a ten mail chyba ma rok lub dwa). I tak naprawde nie chodzi tu o probke, jej brak lub nadmiar. Chodzi o jego realną INTENCJE i to co napisal w kolejnym mailu, a co bylo chamskie i obraźliwe. To tylko ilustracja, jedna z wielu, jak niektórzy podchodzą do tematu. I o to chodzi naprawdę w tym poście.

    Sa ludzie co ich nigdy nie usatysfakcjonuje, bo np. filmik bedzie, ale kobiety mu sie nie spodobaja, albo miejsce kręcenia, albo ja będę za wysoki, albo będzie to "ustawione" albo X, albo Y. Nie zamierzam spełniać czyichś zachcianek i spotykać się z kimś ANONIMOWYM (moze to 15 latek?) dla mnie na mieście, poświęcać czas, benzynę, żeby kogoś zadowolić i żeby "łaskawie" zdecydował się przyjść na szkolenie. Niechce to nie, jego sprawa. W dużej mierze też dlatego, że mail brzmiał dla mnie jakby go pisał nastolatek.

    Gdyby był to ktoś znajomy lub rekomendowany przez znajomą mi osobę ( i inaczje prowadził rozmowę), być może przy okazji mojego wyjścia na GD spotkałbym się z nim.

    18 stycznia 2011 at 15:34 - Odpowiedź
  11. Anonymous

    "Kiedyś napisał do mnie student kończący prawo i był oburzony że nie udzieliłem mu porady za darmo w dręczącej go sytuacji z kobietą."

    Ciekawe czy on będzie udzielał porad za darmo.

    Szkolenia wg mnie nie można porównywać do zakupu auta, ale raczej do naprawy usterki wymagającej głównie wiedzy jak np. wspomniana naprawa sieci komputerowej, zaprogramowanie sterownika itp. – tu płaci się za wiedzę i doświadczenie a nie za materiały i czas pracy.

    W niemalże każdym zawodzie więcej płaci się za wiedzę i doświadczenie niż za czas pracy – od koparkowego po profesora.

    18 stycznia 2011 at 19:02 - Odpowiedź
  12. Anonymous

    Nie oceniam nikogo i Ciebie Adept, i piszących maile ale musi Cię zastanowić, że wiele jest komentarzy o próbkach możliwości czy korzyści ze szkoleń. I dla niezdecydowanych, w tym na przykład dla mnie, taka opcja może przekonać do wzięcia udziału w szkoleniu. Też nie jest tak że są one w bardzo przystępnej cenie trzeba liczyć cenę za samo szkolenia + dojazd + noclegi (gdy ktoś nie jest z jednego z większych miast) i wychodzi ładna sumka.

    18 stycznia 2011 at 19:15 - Odpowiedź
  13. Anonymous

    a ja mam takie myśli:

    co do mechaników samochodowych to straszni z nich kanciarze i jak widzą leszcza to go oskubią do suchej nitki 🙂 dlatego najlepiej jest kupić japońca który się nie psuje albo mieć znajomego mechanika który jest zaufany i wiemy że nas nie oszuka, taką relacje nawiązuje się powoli i potem trwa latami, a z 10 zadowolonych jest 100 nowych klientów, więc dobrze jest jak taki mechanik zrobi coś gratis, albo po ekstra cenie na początek, ale ja marketingu nikogo uczyć nie zamierzam 😛

    co do cen to cóż, takie szkolenia nie są tanie, lekarz z doświadczeniem bierze za wizytę 50-100 pln nawet dentysta czasem mieści sie w tych granicach, a wiadomo jak do takiego fachu trudno się dostać, i szkolenia nie zawsze zmieniają od razu życie podobnie jak w przypadku lekarzy trzeba czasem odwiedzić gabinet kilka razy żeby zobaczyć jakąś różnice (popraw mnie Adept jeśli się mylę)

    ,a najgorsi są lekarze którzy za same przekierowanie do innego specjalisty już kasują jak za wizytę a jeszcze nic właściwie nie zrobili, no coż Polska rzeczywistość

    co do próbek, to znowu podstawy marketingu się kłaniają,dla przykładu: ostatnio zainteresowałem się feromonami i osoba która je sprzedaje daje możliwość zwrotu otwartego i częsciowo, nawet znacznie zużytego produktu w razie gdyby ten nie spełniał oczekiwań i zwracają kasę w całośći ale tylko przy pierwszej transakcji, fero działają lub jest to tylko placebo tego nie wiem (a Ty Adept jak uważasz?) ale myślę że oferta jest uczciwa i że na zachodzie takie coś jest na porządku dziennym, i ze właściwie takie gwarancje np zwrotu kasy lub czegoś innego pozwalają nam odróżnić profesjonalistę, prawdziwego zawodowca, od 'straganu z podróbkami na allegro'

    z całym szacunkiem dla Adepta, w żadnym wypadku moje wywody nie mają na celu obrażenie Sz.Kolegi,Pozdrawiam

    18 stycznia 2011 at 21:43 - Odpowiedź
  14. adept

    Absolutnie. Dlatego na szkolenie I stopnia i wogóle większość pozostałych dajemy gwarancję satysfakcji, która mówi że do określonego momentu(najczęście połowa pierwszego dnia szkolenia) uczestnik może zrezygnować ze szkolenia i cała wpłacona kwota zostaje mu zwrócona.
    pozdrawiam

    18 stycznia 2011 at 21:58 - Odpowiedź
  15. kala

    nie ma nad czym się rozwodzić panowie, każda wiedza kosztuje. Jak dla mnie ta wiedza którą posiada adept jest na wagę złota. oczywiście popieram moich poprzedników, przydało by się jakieś demko czy 2;)
    jestem młodym 19 letnim facetem, można powiedzieć "chłopcem" na utrzymaniu mamy, uczę się ciągle kasy brak. Więc skombinowanie jak dla mnie ponad tysiaka jest nie lada problemem, dlatego poczekam z tym, chociaż jestem pewny na 100% że w niedalekiej przyszłości pojawię się na pierwszym szkoleniu. Mimo wszystko chciałbym zobaczyć co masz adepcie do zaoferowania, bo to nie jest zwykła inwestycja, i jak wcześniej napisałem nie mały wydatek…pozdrawiam

    18 stycznia 2011 at 23:12 - Odpowiedź
  16. adept

    Już niedługo… 🙂

    18 stycznia 2011 at 23:15 - Odpowiedź
  17. Carpezo

    Adept z całym szacunkiem.. ale po co Ty się tym trolom tłumaczysz ? Niech sobie nakręcą demo jak jadą na ręcznym przed monitorem i niech to będzie ich próbka ;D to przecież ma same zalety (pffff)… nigdy żadna dziewczyna z monitora nie powie im, że są do bani, ręka też nie odmówi posłuszeństwa itd. itp. etc.
    Jak to w "Przebudzeniu" napisał De Mello, cyt:
    "Świni śpiewać nie nauczysz, czas stracisz a i świnię zdenerwujesz". Z pozdrowieniami,

    19 stycznia 2011 at 01:05 - Odpowiedź
  18. Anonymous

    Adept klania sie inner game:)ruszasz ramieniem w oznczajace olewania i mowisz pfff pamietasz?:)

    Dokladnie sie z Toba zgadzam. Czy gdy cos sie w domu popsuje specjalista przychodzi i to naprawia z pobudek czysto altruistycznych? Raczej nie!!.

    Pamietacie taki program "usterka", przychodzil taki koles nic nie zrobil i bral kase za sam fakt ze sie pojawil. Wiec puknijcie sie w glowe. Co to organizacja charytatywna. Za darmo umarlo…

    Druga sprawa (znow odwolam sie do "usterki") gdy przychodzil specjalista cos naprawic. Czy zapraszajac takiego kolesia do chaty jestes pewny ze naprawi zepsute urzadzenie i wszystko bedzie cacy? No raczej nie i tu dopiero jest ryzyko…

    A niektorzy pluja sie ze pojscie na szkolenie to ryzyko. Sory ale Adept nie jest pierwszym lepszym szczylem ktory byl kiedys na jakims szkoleniu, po czym przeczytal pare art. w sieci i nagle jest mesjaszem uwo.

    Ci ktorzy maja troche oleju w glowie, znaja Marcina i interesuja sie tematyka uwo wiedza ze Wl to najlepsza firma w Polsce jesli chodzi o podryw. Wiec ja sie pytam gdzie tu ryzyko.

    Jak sam Adept mowi wiedza kosztuje – fakt. Wiec idac na szkolenie dostajesz teorie i masz praktyke z najwyzszej polki, wiec czego jeszcze chcecie??

    Kolejna sprawa Marcin byl kiedys dupa jesli chodzi o uwo (sorry heh), podobnie jak wielu z nas, ale rozwinal sie w niesamowity sposob dzieki czemu czytacie tego bloga. Wiec sam fakt ze ktos tak zmienil swoje zycie juz jest czynnikiem mobilizujacym zeby zmienic i swoje zycie czytajac bloga czy idac na szkolenie.

    A co do kasy za szkolenie, ok tanie nie sa, ale to chyba nie duza cena za spotkanie ludzi ktorzy wytkna ci bledy, oducza cie starych zlych zachowan i wpoja nowe przekonania i zasada. Juz to jest tego warte, a na szkoleniu dodatkowo masz praktyke, gdzie podchodzisz i gadasz z obcymi kobietami. A to chyba kosztuje.

    No ale jesli ktos tego nie rozumie, nie jest na etapie zeby zmienic swoje zycie. Widac poziom bolu i upokorzen nie osiagnal wystarczajacego poziomu zeby powiedziec szczerze przed samym soba za takie zycie mi nie odpowiada i chce jego zmiany.

    Ps sorki ze sie tak rozpisalem ale ktos powinien uspokoic to bydlo. Super ze prowadzisz tego bloga.

    Aha i jeszcze jedno. Ci ktorzy maja problem z odlozeniem kasy na szkolenie. TO sory ale wiecej hajsu wydajecie na prezenty, kwiaty, restauracje kina etc dla lasek. A i tak zawzse dostajecie g…..

    19 stycznia 2011 at 12:37 - Odpowiedź
  19. adept

    Dzieki stary, przelew za reklamę już poszedł 😉

    19 stycznia 2011 at 12:44 - Odpowiedź
  20. Anonymous

    Jeden z kursantów który był na tym samym szkoleniu powiedział mi takie słowa…: "To co zainwestujesz w siebie, nigdy nie będzie stracone, lecz w większym bądź mniejszym stopniu zaowocuje. Pytanie tylko czy chcesz być lepszym…???".
    Zostawiam to dla tych, którzy boją się ryzyka i nie chcą mieć co wspominać w przyszłości, tylko patrzeć na stan swojego konta w banku.
    Na pewno do grobu ze sobą tego nie wezmą…:)
    Pozdrawiam, Misiek:)

    19 stycznia 2011 at 20:59 - Odpowiedź
  21. Mariachi

    Adept,
    ten problem nie jest wylacznie problemem Twojej branzy, w finansach osobistych jest podobnie.
    Ludzie wola placic ukryte w cenie lub w kosztach zarzadzania prowizje (bo ich nie widac) niz zaplacic doradcy jednorazowe honorarium, aby ich nauczyl jak unikac prowizji i inwestowac z glowa samemu a nie przez fundusz/bank/ubezpieczenie.
    Dopóki cena alternatywy jest ukryta (stracony czas, stracone okazje na poznanie lasek) wielu ludzi nie chca placic za kursy PUA.
    Moim skromnym zdaniem nawet nie warto wdawac sie w dyskusje, tacy sceptycy to z reguly trudni i kaprysni klienci..

    20 stycznia 2011 at 17:10 - Odpowiedź
  22. Anonymous

    Masz rację ADEPT…
    Mamy kapitalizm i wolną wolę…
    Wybór należy do każdego z nas…
    Ja tam czytam wszystko co piszesz z wielką ciekawością i podziwem dla Twojej wiedzy.
    kali77

    21 stycznia 2011 at 21:39 - Odpowiedź
  23. Anonymous

    wszystko fajnie… tylko, ze mechanik czy hydraulik dostaje kase dopiero po dobrze wykonanej robocie, a nie przelew jeszcze przed tym jak go zobacze

    22 stycznia 2011 at 12:25 - Odpowiedź
  24. Anonymous

    A czy płacąc za studia (szkołe) czesne płacisz po skończonym semestrze lub po 5 latach studiów?

    22 stycznia 2011 at 19:04 - Odpowiedź
  25. Anonymous

    Szanowny Adepcie..

    To piękne że nie unosisz się samozachwytem..że chcesz się cały czas rozwijac,ale nie trudno skomentowaac to co napisałeś. Piszesz że dojdziesz do mistrzostwa.. i chcesz perfekcjonizmu. I Teraz moje pytania do Ciebie odnośnie tego 🙂

    1. Czy to nie jest pewna iluzja w którą wierzysz że osiągniesz perfekcjonizm? Czy według Ciebie takie coś istnieje? przeciez zawsze znajdzie sie wiedza której nie zdąrzysz ogarnac. Wszystko sie rozwija. Wiec czy to możliwe?

    2. Co rozumiesz pod słowem mistzostwo? Skutecznosc pójscia z kobieta do lozka 10 podejsc i z kazda sex?

    3. Czy nie chciałbys dojsc do momentu w ktorym uznasz ze wiesz tyle co Cie zadawala,osiagles to co chcesz i mozesz powiedziec ze wiecej nie musisz sie uczyc… Bo to przypomina taki wyscig szczurów ze "zawsze będzie lepszy" ale to taki bieg bez mety…

    Prosze o odpowiedzi i Pozdrawiam 🙂

    23 stycznia 2011 at 22:54 - Odpowiedź
  26. adept

    1. Być może nieistnieje absolutny perfekcjonizm, lecz mi to nie przeszkadza d oniego dążyć.

    2. Wg mojej subiektywnej oceny i szacunku to 90% stworzenia co najmniej przyjaznej relacji i generalizując 50-60% seks, rozpatrując to tylko pod kątem technicznym i nie uwzględniając tu wielu różnorakich czynników.

    3.Tak, może tak być. W kilku dziedzinach to osiągnąłem i spowodowało to odejście od tej dziedziny. (np. karate)

    23 stycznia 2011 at 23:54 - Odpowiedź
  27. Anonymous

    a ja bym jeszcze proponował PRZYNAJMNIEJ gwarancje na zwrot kasy po całym 1wszym dniu (w razie niezadowolenie i rezygnacji) a nie po jego połowie bo wg mnie podjecie racjonalnej decyzji w połowie dnia może byt trudne ze względu na mocne pierwsze wrażenie i emocje które na bank Wy trenerzy i takie szkolenie musi wywoływać

    24 stycznia 2011 at 22:54 - Odpowiedź
  28. adept

    Myslimy nad tym w przypadku jezeli szkolenie trwa min 3 dni lub dluzej. Kto wie, moze tak zrobimy 🙂

    24 stycznia 2011 at 23:04 - Odpowiedź
  29. Anonymous

    Adepcie, a czemu nie wpadłeś na to żeby zrobić płatne demo? 100zł za mały pokazik na mieście.

    26 stycznia 2011 at 00:34 - Odpowiedź

Wyślij komentarz

Your email address will not be published.

9

Lat blogowania

25

Napisanych poradników o relacjach i pewności siebie

+100

Nagranych filmów z tematyki relacji damsko-męskich

+600

Napisanych tekstów na blogu

+150.000

Odwiedzin bloga na miesiąc

"Uwodziciele" 2009, reż. K. Szołajski

WYWIADY W MEDIACH Z "ADEPTEM"

Pobierz Gotową Formułe Uwodzenia Słowami

  • Gotowe Teksty na Seks z Kobietą
  • Triki Seksualnego Dotyku i Kontaktu Wzrokowego
  • Seksualne Wzorce Tekstów na Niedostępną Kobietę
Close this popup

Twój Email Jest Bezpieczny. Nigdy go nikomu nie przekażę

Przeczytaj poprzedni wpis:
Czy inteligentne kobiety są trudniejsze do uwodzenia?

„ależ debilki podrywasz, rotfl” „Co za tanie teksty, inteligentne dziewczyny się na to nie nabiorą.”   Tego typu komentarze przywitały...

Zamknij