ZŁE Uwodzenie Boli Całe Życie… cz.1

Jak spieprzyć sobie życie uwodzeniem? Bardzo prosto 🙂

 

Prawdziwe sukcesy w uwodzeniu osiągają Ci mężczyźni, którzy wprowadzają w życie to czego się nauczyli. kropka. Jak to jednak bywa często w życiu – a no różnie w z tym bywa 🙂 Teoria i praktyka różnymi chodzą ścieżkami. Dlatego napisałem dziś dla Ciebie nieco zabawną, ale i pouczającą historię. Zainspirował mnie kiedyś jeden zabawny artykuł uwodziciela, dlatego  postanowiłem przerobić go na realia polskie i rozwinąć jego myśli. Zbieżność wszelkich imion, nazwisk i nicków jest przypadkowa.

 

Oto świeży podrywacz,  Adept666. Niech to będzie moje fikcyjne alter ego. Pokażę Ci jak wszystko mogło się popieprzyć gdybym wykonał kilka złych posunięć na początku mojej drogi. Prześledźmy „uwodzicielską karierę” Adepta666. Jednak być może Ty też odnajdziesz się w tej historii, bo to dość typowa historia.

Jest rok 2005.

Adept666 właśnie dowiedział się o istnieniu sekretnego społeczeństwa uwodzicieli. Co za ekscytująca wiadomość!! Hurra !! Przypadkiem natrafił na program w TV o uwodzeniu i hipnozie. Szybko postanowił zainteresować się bardziej tematem i rozwiązać swoje problemy z kobietami. Już wkrótce wszytkie kobiety będą JEGO!!

 

Adept666 ma 32 lat i nigdy nie miał wielu sukcesów z kobietami. Spał z kilkoma kobietami, ale one zrobiły to chyba tylko z litości . Adept666 jest specjalistą IT, inżynierem systemowym, ludzie go w pracy chwalą za kompetencje. Zaczyna śledzić biuletyny i darmowe fora o uwodzeniu. To co tam czyta wydaje się mieć sens, jest całkiem logiczne, a logika to jego specjalność, w końcu kabelek sieciowy pasuje do gniazdka w ruterze jak penis do cipki, więc analogia jest 🙂

Co za czasy niedługo nastąpią! Te wszystkie kobiety z kalendarzy… Adept666 czuje że są już na wyciągnięcie ręki. Cała ta wiedza o uwodzeniu jest taka ekscytująca. Przecież Ci wszyscy guru uwodzenia mają TAKIE sukcesy. Pewnie kobiety same pchają im się do łóżka. Adept666 myśli, „do takich guru to kobiety ustawiają się nawet w kolejce”. Adept666 ma nadzieję, że pewnego dnia i on uzyska podobne wyniki, a jego życie pełne będzie wspaniałych kobiet. Czym prędzej kupuje sobie zestaw płytek o uwodzeniu i słucha ich całymi dniami.

Gdy budzi się rano to myśli o tym ” jak fajnie by było tak bajerować laseczki… a może nawet któregoś dnia zostałbym instruktorem? Tak to jest to, to byłoby coś :)”

 

W ciągu kilku tygodni, Adept666 spędza około 50 godzin czytając i studiując tajniki gry. Już wie, że ZESTAW to grupa kobiet, a nie danie w McDonaldzie. Zna nazewnictwo z „GRY” Neilla Straussa na pamięć i rozumie skrót HB, AMOG. Wie, że „kino” to jest dotykanie dziewczyny, a nie sala kinowa w Multikinie. Z wyższością patrzy na swoich kolegów, którzy „nie są wtajemniczeni”.

Zaczyna dochodzić do wniosku, że warto przełożyć teorię na praktykę i porozmawiać z kilkoma dziewczynami. Dochodzi do słusznego wniosku , że CD same nie przelecą za niego dziewczyny. Idzie więc na przerwie obiadowej w pracy do stołówki, mając w głowie przygotowane openery. Pierwsza dziewczyna, którą zauważa wydaje mu się zbyt brzydka, kolejna zbyt niska. Trzecia ma zbyt długą sukienkę. Czwarta dziewczyna jest zbyt atrakcyjna, przez co Adept666 boi się do niej podejść. W końcu zdobywa się na odwagę, zbiera się w sobie, aby porozmawiać z dziewczyną, która stoi w kolejce do restauracji, ale wszystko psuje mu koleś stojący za nim, gdyż teraz Adept666 boi się tego, co mógłby on o nim pomyśleć. „OK, przerwa się kończy, spróbuję jutro” mówi sam do siebie i wraca z powrotem do pracy.

Ale jutro sytuacja się powtarza. Pojutrze też.

 

Wkurzony Adept666 spędza 15 godzin czytając o „lęku przed podchodzeniem”, dowiaduje się skąd on się bierze i kupuje kilka zestawów DVD o uwodzeniu. „Przecież jak będę miał wszystko wykute na blachę to musi się udać”. Spędza teraz kilka tygodni oglądając zakupione DVD i zastanawiając się nad nowym planem gry.

Dowiaduje się co to jest minimalny opór, podziwia techniki odwracania roli, „Eskalacja dotyku – jak to pięknie i szlachetnie brzmi!”. To wszystko wprawia go w zachwyt. Wie, że musi ciągle eskalować dotyk, bo to przez to nie ma się dziewczyny! potem czyta jeszcze 2 ebooki o grze wstępnej i jest pobudzony do działania.

 

Wyczytał gdzieś , że podrywanie w dzień jest słabe, bo się biega za kobietami z wywieszonym językiem. No to pozostaje podryw w klubie. Mijają kolejne 2 tygodnie na studiowaniu materiału o podrywie klubowym.

Adept666 w końcu decyduje się pójść do klubu i wykorzystać te wszystkie fajne openery z zakupionego zestawu DVD. Kiedy przybywa do klubu, ma wrażenie że znalazł się w jakiejś dżungli. Każdy na niego patrzy i potrąca, nie może zebrać myśli, zastanawia się, dlaczego znalazł się tu sam. Gdzie się podziali jego znajomi ?

Adept666 ma w zanadrzu zaplanowanego openera, kilka rutyn na wzbudzenie atrakcyjności w dziewczynie, no i ogólny plan, jak zaciągnąć dziewczynę do domu.

Tylko, że nagle każda technika zaczyna brzmieć nienaturalnie w jego głowie. Wszystko wydaje się sztuczne i nie na miejscu! dziewczyny się smieją, tańczą, bawią z jakimiś kolesiami, którzy nawet nie mają pojęcia o tym kim jest Mystery „Co to za leszcze, no żeby nie wiedzieć kto to jest Mystery ??!!”

Adept666 wraca do domu. Przypomina sobie, że instruktor na jednym z portali o uwodzenia odradzał korzystania z oklepanych tekstów i zalecał bycie sobą/grę naturali. „No tak! To jest moje rozwiązanie! Nie szło mi, bo nie byłem sobą !!”

Szczęśliwy Adept666 postanawia nauczyć się naturalnej gry, by nie musieć ponownie czuć się niezręcznie. Chce pójść w weekend do klubu i być sobą. Decyduje się na kilka drinków, by się rozluźnić i móc zebrać myśli „Wtedy będę mógł naturalnie przyciągać do siebie kobiety :)”.

Wypiwszy o 3 drinki więcej niż zaplanował, poczuł że jest zbyt napruty, aby podchodzić do dziewczyn „Przecież one widzą, że jestem zalany i pomyślą , że jestem pijanym ćwokiem, to byłoby żenujące„. Adept666 wychodzi szybko z klubu i łapie taksówkę do domu.

„Hmmm, chyba nie załapałem tej naturalnej wibracji, może pójdę na seminarium z Gry Naturalnej?”

Sama nazwa „GRA NATURALNA” brzmi tak fajnie, że Adept666 nie może się oprzeć. Uczestniczy w seminarium i jest pod wrażeniem charyzmy przemawiającego. Sposób w jaki on przemawia i gestykuluje wydaje się dawać gwarancje sukcesu. „To jest to!” krzyczy w duchu, „To przez te cholerne rutyny czułem się tak głupio!!”

Mijają 2 miesiące i Adept666 zaczyna udzielać się na internetowym forum, które wcześniej tylko przeglądał

Ma już w małym palcu nie tylko rutyny, ale i naturalne podejście. Przestudiował już wszystko, co mu wpadło w ręce i jak opowiada o uwodzeniu kolegom, to brzmi to naprawdę wiarygodnie. Chłopaki na forum komplementują Adepta666 za jego pomocne posty.

Pełen pewności siebie dzięki komplementom forumowiczów, postanawia podczas lunchu zrobić drugie podejście do gry dziennej. Planuje zrobić misję początkującego i mówić ‘cześć’ wszystkim dziewczynom przechodzącym obok i ciągnąć dalej rozmowę w naturalny sposób jak tylko się da.

Podczas marszu ulicą, mija go pierwsza dziewczyna. Cicho wypowiada słowa ‘cześć’, których przechodząca kobieta nawet nie usłyszała i tylko minęła go jakby nie istniał. Sytuacja powtarza się trzy razy. To odrzucenie uderza go jak kop w jaja. Czuje, jak opuszcza go pewność siebie. Teraz pełzający strach ściska go w żołądku i paraliżuje. Może nadszedł czas, aby pójść do WC i chwilę odpocząć? Adept666 spędza resztę wyprawy próbując rozpaczliwie przypomnieć sobie stare openery, ale trudno jest mu sobie cokolwiek znaleźć w tym chaosie.

Pojawia się myśl „Może ten cały podryw na ulicy nie jest dla mnie? Ludzie usłyszą jak mnie olewa dziewczyna, a potem wszystkie pochwy w Polsce zamkną się przede mną na wieki!” 

Wszystkie naturalne techniki, które studiował, mogłyby być dobre, ale kiedy czuje się tak zdenerwowany i sponiewierany, trudno mu zacząć zachowywać się naturalnie taka jak to widział na seminarium.

Złota myśl pojawia mu się w głowie niczym olśnienie Buddy „jak mogę być naturalny jeśli nie czuję się naturalnie?”

 

Wraca więc do domu i szybko wchodzi popisać na forum PUA, aby poczuć się swojsko. Jeden z facetów na forum czyta wiadomość i sugeruje mu, by ten zabrał się za trenowanie INNER GAME.

 

„Tak! To musi być problem, przecież podstawą jest postawa!” cytuje w głowie złote myśli swojego ulubionego guru. Pobiera szybko seminarium wewnętrznej gry i budowania pewności siebie. Z wielkim entuzjazmem bierze się za studiowanie podręcznika. Teraz już wie co to jest mentalność dostatku i zasługiwanie na kobietę. Robi kilka ćwiczeń NLP. Ale pewny siebie prezenter mówi do niego „Musisz mieć atrakcyjny lajfstajl!” więc Adept666 zapisuje się na zajęcia z dynamicznej jogi oraz tańca dyskotekowego. Wspinaczka skałkowa mu nie leży więc postanawia jeszcze pojeździć dwa razy na gokartach. Teraz chłopaki w internecie zielenieją z zazdrości. Mijają następne 4 miesiące, Adept666 kontynuuje te działania. Jest już w GRZE od blisko roku i ani razu nie zamoczył.

Teorię uwodzenia ma w małym palcu. Zna 20 rutyn, rozumie idee gry naturalnej, wie co to są ramy. Rozróżnia Direct od Indirect, jest zapisany na wszystkie newslettery branżowe.

Dzięki jodze i siłowni staje się nieco bardziej wysportowany i elastyczny, nie pochyla się. Umie już nawet poruszać się po parkiecie. Kupuje sobie koszulkę z błyszczącym smokiem oraz medalion na szyję. „Czy będzie mi pasował kapelusz? Nie… to chyba lekki obciach…” myśli sobie.
I najważniejsze… :

Adept666 zaczyna brać udział w spotkaniach lokalnego klubu PUA.

Spotykają się w mrocznej kafejce, jak w podziemnym kręgu. Rozmawia z innymi PUA o plusach i minusach starego Mystery Method i reguły 7 godzin do seksu. Błyskotliwa krytyka teorii 7 godzin zdobywa mu wielkie uznanie innych uczestników. Wszyscy razem psioczą na hipnotyczne uwodzenie Speed Seduction „To stare uwodzenie z XX wieku, teraz są inne czasy… a poza tym, kto by używał tego w klubie?” mówią chłopaki, choć żaden z nich nie był w klubie od tygodni, a może od miesięcy.

Wspólny wróg w postaci komercji uwodzenia jednoczy uczestników jak nic innego. Chłopaki z kręgu zaczynają opowiadać tajemnice o prawdziwym życiu Mysterego, jego dziecku i byłych dziewczynach „Ta jego Katja wcale nie była taka ładna” mówi jeden z nich, a reszta chłopaków kiwa z uznaniem głową. Zdradzenie sekretu prawdziwego nazwiska Davida DeAngelo powoduje, że uczestnicy dostają wypieków. Są zaciekawieni jogą , tańcem i siłownią. Po kilku kolejnych browarach w tym zajebistym gronie, wszyscy jednomyślnie stwierdzają, że podryw w internecie jest dla leszczy. Adept666, który właśnie wczoraj założył sobie profil na Sympatii, potakuje szybko głową. Ktoś rzuca tekst o tym, że widział kiedyś jednego ze znanych podrywaczy stojącego w klubie z drinkiem zamiast przy dziewczynie. Ktoś inny przypomina sobie, że widział jak Adepta kiedyś zlała dziewczyna na ulicy. To rozpala męską dyskusję do czerwoności. Tylko ciągle jakoś brak kobiet.

Adept666 zaprzyjaźnia się z kilkoma wspaniałymi kolesiami i cieszy się, że odnalazł miejsce, do którego pasuje. Przez następne miesiące, przychodzi na każde posiedzenie klubu PUA. Mija 12 miesięcy od rozpoczęcia nauki podrywu, a Adept666 nadal nie spał z żadną kobietą. Adept666 zaczyna się wkurwiać. 12 miesięcy bez żadnych rezultatów. Co za katastrofa. Przecież według planu miał spotykać co miesiąc kilka dziewczyn i je zaliczać?

Czy oszukali go guru podrywu? Przecież miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.

 

Dlaczego po 12 miesiącach nadal jest sam, mimo znajomości całej teorii uwodzenia? Mimo tysiąca godzin studiowania, mimo tylu dyskusji o uwodzeniu?

 

Co poszło nie tak ?  Ale już teraz zachęcam Cię do napisania w komentarzu „Gdzie popełnił błędy Adept666 ?”

Co i dlaczego popieprzył?

pozdrawiam

Adept

ps. Odpowiedzi i drugą część artykułu  obejrzysz tu:

http://www.uwodzenie.org/zle-uwodzenie-boli-cale-zycie-cz-2/

 

Udostępnij na:
Adept

Adept

Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.

Jeśli chcesz otrzymywać wiadomości o kolejnych artykułach, dołącz do mojego Fanpage na Facebooku.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej wejdź na mój kanał YouTube i zasusbskrybuj go.

43 komentarze
  1. Grzechu

    za duzo wiedzy a za malo działania, to tak w skrócie

    30 czerwca 2014 at 17:42 - Odpowiedź
  2. Mario

    Jak to się czyta to całkiem zabawne się wydaje, gdyby nie fakt, że mniej więcej tak postępuje 🙁 . Życiowa historia jak zawsze.
    Co poszło nie tak ? „Gdzie popełnił błędy Adept666 ?”
    -Za dużo teorii za mało działania.
    -Złe podejście do sprawy, Adept666 powinien np. zainwestować w dobre szkolenie, gdzie ktoś da mu kopa w jaja i przez te nawet 2-3dni, pokaże mu, że to naprawdę działa, a następnie każe mu podchodzić do dziewczyn i da dobry informacje zwrotną.
    -A przede wszystkich wychodzić, wychodzić i wychodzić i małymi krokami pokonywać lęk, zapytać o godzinę, drogę, klub i coraz więcej, zobaczyć, że dziewczyny nie gryzą
    i ostatni rzecz poczytać tego bloga 😛

    30 czerwca 2014 at 19:56 - Odpowiedź
  3. pako rabane

    zbyt duże oczekiwania, zbyt mocno fiut go swędział, zbyt logiczne i analityczne podejsice do tematu, nadinterpretacja wielu pojęć

    teoria to tylko teoria, koles siedzący cale zycie w komputerze wymaga absolutnej transformacji własnej osoby i własnego ego, zmiany swojego zycia, taki proces trwa długimi latami, polegający na konwekwentnej długofalowej pracy nad soba

    30 czerwca 2014 at 20:23 - Odpowiedź
  4. Tomek

    Błąd zrobił w tym miejscu,że zrezygnował po powiedzeniu ‚cześć’.Nigdy nie powinno się rezygnować z obranego celu 😉

    30 czerwca 2014 at 21:16 - Odpowiedź
  5. Mysliciel

    Normalnie jakbym siebie widział w kilku dziedzinach życia. 🙂

    1 lipca 2014 at 06:40 - Odpowiedź
  6. wygladtopodstawa

    Gra dzienna, gra nocna, Mystery srery. Gadki o pewnosci siebie, bla bla bla. Czemu znow zostal pominiety tak PODSTAWOWY aspekt jak WYGLAD? Na ilu ja bylem randkach, ile ja dostalem zlewek, ile nerwow stracilem. Tyle czytania o pewnosci siebie, eskalacji i innych gownach typu „nie wyglad sie liczy tylko pewnosc siebie”. W koncu po ktorejs nieudanej randce wrocilem na silownie, dokurwilem, kupilem pare nowych ciuchow. Nastepna randka po przerwie? Zaruchane po 20 minutach rozmowy.

    WYGLAD jest wazniejszy niz pewnosc siebie, bo pewnosc siebie wynika z sukcesow. Nie majac sukcesow, nie mozna byc pewnym siebie. Nie majac wygladu, nie ma sie sukcesow/ma sie jeden sukces na wiele zlewek, wiec tez nie mozna byc pewnym siebie. Bledne kolo.

    Adept, jestes kumaty gosc, sam wiesz jak wygladales kiedys a jak teraz – nie pomijaj tego aspektu.

    2 lipca 2014 at 08:48 - Odpowiedź
    • Adept

      Jesteś w dużym błedzie i w spirali przekonań, które Cię trzymają w miejscu. Jesli nie masz gry to JEDYNE na co mozesz liczyc to wygląd. I tu faktycznie, jeśli masz wyglad i nie masz gry to jestes lepszy niz koles ktory nie ma gry i nie ma wygladu. To jasne jak slonce. Ja przez pierwsze 3 lata wyglądałem tak jak na początku, zmienilo sie tylko to co mowie kobietom i jak mowie (plus kilka innych drobiazgów nie związanych z wygladem). Pewnosc siebie to nie jest tylko dobre samopoczucie przy kobiecie to sa rzeczy ktore powodują że mowisz inaczej i co innego, to znaczy ze np. bierzesz laske na rece , ze sięgasz po dziewczynę otoczoną znajomymi itd milion innych zachowań. Pewnosc siebie kojarzy sie nowicjuszom z grozną miną i wyprostowaną postawą, a to jest dopiero czubek góry lodowej. Napewno pojawi się na temat wyglądu mój artykuł. I filmy to demonstrujące. Swoją drogą ty uzależniłeś swoją pewnosc siebie od swojego wygladu i gdy go zmieniles to poczułeś się SYTUACYJNIE bardziej pewny siebie. Poczułeś uprawienie „wygladam dobrze to moge teraz cisnac do seksu” i do niego doszlo…

      Znam wielu mega przystojnych kolesi co nie radza sobie z kobietami, znam wielu nijakich z wygladu kolesi co też sobie nie radzą. Ale znam też nijakich z wyglądu i mających seks z wieloma kobietami.

      2 lipca 2014 at 08:59 - Odpowiedź
      • wygladtopodstawa

        Nie do konca bylo tak jak piszesz, wczesniej tez staralem sie byc pewny siebie i max co mi sie udalo, to pocalunki i masaz. Dopiero po dowaleniu masy poszlo z gorki. Inna kwestia ktora zauwazylem to to, ze lepiej juz byc nieco grubszym niz za chudym – wielu naturalnie duzych gosci z natury (tak, tez masz taka budowe) ma latwiej niz niskie chudziny. Pewnie ma to zwiazek z podswiadomoscia dziewczyn, ze duzy „ja porzadnie wezmie” albo „obroni, zapewni bezpieczenstwo”. Mniejsza o to – jesli cos dziala, trzeba isc w tym kierunku. Cel uswieca srodki, ja bylem i jestem gotow chyba na wszystko, zeby miec seks. A co do artykulu na temat wygladu, czekam z niecierpliwoscia 🙂 pzdr

        2 lipca 2014 at 09:28 - Odpowiedź
        • Adept

          „Staranie się” a realne umiejętności uwodzenia, umiejętności towarzyskie to dwie różne rzeczy 🙂
          Tak, nieco lepiej jest być trochę przy kości niż być chudzielcem.

          2 lipca 2014 at 11:12 - Odpowiedź
    • kamil

      pokażesz jak wyglądasz

      11 lipca 2017 at 21:54 - Odpowiedź
  7. Nieskalany

    Zapomniałeś na końcu artykułu zrobić podsumowanie ile Adept666 wydał kasy na kursy/szkolenia i czy to mu się opłaciło 😉

    2 lipca 2014 at 09:39 - Odpowiedź
  8. Blizzard

    Zabrakło mu konsekwencji w działaniu. Zbyt szybko zrażał się nieudanymi wyjściami. Nieudana misja z „cześć” to za mało, by wysnuć wniosek, że DG jest do dupy. Na NG z kolei znalazł sobie wymówkę: „jestem za bardzo napity”, podczas gdy lepiej jest podejść na rauszu niż w ogóle nie podejść. Różne rzeczy się mogą wydarzyć.

    Stosunek działania do teorii na początku powinien być 65 do 35% dla kogoś kto jest zielony, a nie 5 do 95%, jak w tym przypadku.

    Poza tym Adept666 za bardzo się skupił na otoczce tego całego PU, zamiast sobie wyznaczyć ambitny, aczkolwiek realny do osiągnięcia cel z kobietami z konkretną datą realizacji do którego by dążył na podstawie planu działania, na przykład wykonując określoną ilość podejść w tygodniu.

    2 lipca 2014 at 10:01 - Odpowiedź
  9. Daniel

    Adept666 za dużo sie zastanawia, odkłada na pózniej i w rezultacie nie osiąga niczego. Na wszystko znajduje wytłumaczenie a w jego głowie pojawia się głos który chroni go przed niebezpieczenstwem(rozmowa z kobietą itp) i sprowadza go do strefy komfortu ( np. masturbacja :)))

    2 lipca 2014 at 14:06 - Odpowiedź
  10. fernando

    adept666 miał slomiany zapał, dużo i szybko chciał, myślał że jak przeczyta całą teorię to będzie miał kolejkę kobiet do siebie, ale tak się nie stało bo pewnie sam do końca nie wiedział czego chciał, a był na tyle miękkim facetem aby zaryzykować i przełamać się w sb na tyle aby małymi krokami przejść do praktyki

    2 lipca 2014 at 15:16 - Odpowiedź
  11. Krzysztof

    Bohater obrał jeden bardzo ogólny cel i w momencie gdy mu coś nie wyszło od razu zmieniał sposób działania. To tak jakby ktoś powiedział zostanę gwiazdą sportu i najpierw spróbował gry w kosza, potem piłki nożnej, następnie kolarstwa. Później żeglarstwa itd. Człowiek ten sylwetkę sobie poprawi, pozna zasady, ale w żadnej z dyscyplin nie osiągnie żadnego sukcesu. Sukces osiąga się poprzez systematyczność, działanie małymi krokami oraz niezrażanie się niepowodzeniami.

    2 lipca 2014 at 15:22 - Odpowiedź
  12. Adam

    Adept666 nie powinien zamieszczac numeru 666 w swoim nicku! Ten numer przez te wszystkie miesiace przyciagal do niego zle moce i przez to nie mial sukcesow z kobietami ☺

    2 lipca 2014 at 15:39 - Odpowiedź
  13. Darek

    Podstawowy błąd brak pewności siebie i podjęcia choćby ryzyka powiedzenia zwykłego „cześć”. Najlepiej starać się utrzymać przez chwilę kontakt wzrokowy i po prostu podejść i ze szczerym uśmiechem powiedzieć „cześć”. Bohater próbował zrzucić winę na coś, że nie tego potrzebował a nie szukał rozwiązania problemu ze swojej strony. A jak już się tego nauczysz to NIGDY ale to NIGDY nie zapominaj czego się nauczyłeś i nie pozwól sobie na przerwę i cały czas trzeba się doskonalić.

    2 lipca 2014 at 16:33 - Odpowiedź
  14. Doktor

    Sprawa wygląda bardzo prosto. Podstawą w uwodzeniu jest pewność siebie a on bierze się z akceptacji, szacunku do siebie i praktyki, czasem trudnej (robienie to czego sie boimy) wychodzenie ze stref komfortu. To trzeba w sobie wypracować czasem latami ale warto.

    2 lipca 2014 at 17:58 - Odpowiedź
  15. Gacek

    Historia prawie jakby o mnie (z wyjątkiem kilku aspektów i dodaniu kilku, których tutaj nie ma). Nadal nie mam sukcesów, ale idę powoli do przodu. W mojej opinii błędem jest robienie tego wszystkiego na siłę, stawianie sobie zbyt wysokich wymagań. Jak to ktoś mądry kiedyś napisał (parafrazuję): „Prawdziwy PUA nie tworzy sytuacji, tylko je wykorzystuje” i coś w tym jest. Jeśli nie mam w ogóle pewności siebie, i widzę piękną kobietę to nie ma mowy że do niej zagadam (chyba że prędzej zesram się w majtki). Zupełnie inaczej sprawa wygląda kiedy robię rzeczy nieznacznie wykraczające poza moją strefę komfortu – raz po razie robię coraz to śmielsze rzeczy i przekonuję się, że wcale nie było źle i w ten sposób, kawałek po kawałku ciułam swoją pewność siebie. Z kolei ustawienie poprzeczki zbyt wysoko i nawet podjęcie ryzyka (w takiej sytuacji bardzo często zakończone porażką) lub też nie (ze strachu) prowadzi zaś do jej zmniejszenia i ciągłych myśli pt.: „czemu jestem taki chujowy?”.

    2 lipca 2014 at 20:35 - Odpowiedź
    • Adept

      I oto chodzi. Wszystko małymi krokami.

      2 lipca 2014 at 20:48 - Odpowiedź
    • Doktor

      Dokładnie. Tak jak już było napisane. Ludzie lubią szybko widzieć efekty. Jeśli postawimy sobie na początku małe pomniejsze cele to łatwiej będzie nam je zrealizować, szybciej zobaczymy efekty i będziemy mieć satysfakcje plus motywacje do wyznaczania większych celów. Krok po kroku do przodu.
      Pozdrawiam.

      2 lipca 2014 at 21:12 - Odpowiedź
  16. Memo

    Przyjaciółka powiedziała mi: „Wiesz jak się podrywa kobiety? Kobiety podrywa się rozmawiając z nimi.”
    Miała wielu facetow.

    Takie proste to zdanie… Takie oczywiste, takie kluczowe. Adept666 nie rozmawiał z kobietami…

    „cześć ” trzeba mówić tak głośno i celnie, aby laska nie miała wątpliwości że to do niej.

    Aby poderwać laskę w kubie, trzeba iść do klubu i podrywac. Aby poderwać na stołówce trzeba być na stolowce i podrywac.

    Aby poderwać trzeba…. podrywać… A tego Adept666 nie robił.

    2 lipca 2014 at 22:08 - Odpowiedź
  17. Ekoo

    Kiedyś słyszałem stosowny komentarz do takiej sytuacji, że jeżeli wchłaniamy wiedze nie praktykując tego to zapycha i blokuje nasz mózg jak papier i gówno w rurze w kiblu. Dopóki tego nie spuścimy, nie ode pchamy nie ma po co do tego wracać, bo tylko bardziej będziemy rurę zapychać 🙂

    3 lipca 2014 at 09:25 - Odpowiedź
  18. Anonim

    Jakbym siebie widział. Ponad 2 lata to czytam i w sumie dużo wiem, poprawiłem pewność siebie, humor, a kobiety nie miałem…

    3 lipca 2014 at 14:38 - Odpowiedź
  19. Rave

    Gdzie błąd? Myślę że za mało praktyki…po pierwsze trzeba mieć totalnie wyjebane! Mój przykład – miałem podobnie, dopóki nie wkręciłem sobie w końcu do łba że nie zależy mi na zaliczeniu tylko na poznaniu, lub wywiązaniu ciekawych, śmiesznych sytuacji…no i zaczęło się! – Poszedłem do klubu i kiedy byłem totalnie wyluzowany (zero alkoholu) poznałem hurtem 7 dziewczyn, nie miałem przygotowanej żadnej gadki, nic! Po prostu zadłem się na swoją pewność siebie, do kilku nawet nic nie zagadałem, przechodziła, to łapałem w talii jednym objęciem i przyciągałem do siebie 😛 Świetna zabawa, ale trzeba się przygotować na to że wyłapie się w ryj! 😀

    3 lipca 2014 at 16:47 - Odpowiedź
  20. prawdziwy znawca kobiet

    wszystkie te strony dla podrywacze (hahaha rzałośni jesteście) są rzałosne. zgrywacie bóg wie jakich kozaków a tak naprawdę kim jesteście? nikim. rzadna kobieta na was nawet nie spojży. wiecie dlaczego? bo jesteście rzałości. wy i ten wasz cały adept. kobiety patrzą na was jak na pajaców. tak naprawdę kobiety chcą rzeby im mówić że są piękne i op sypywać je prezętami. ale wy tego nie rozumiecie

    3 lipca 2014 at 19:45 - Odpowiedź
    • Adept

      🙂 🙂

      3 lipca 2014 at 20:20 - Odpowiedź
    • Uki88

      najpierw to popracuj nad pisownia i poprawna polszczyzna:D

      3 lipca 2014 at 23:20 - Odpowiedź
    • Ktoś

      Pozdrowienia dla upośledzonych psychicznie ludzi co mają klapki na oczach 😉

      4 lipca 2014 at 16:21 - Odpowiedź
    • Hugo

      To się zgadza… ale jakie prezęty im dawać… hmm…

      11 lipca 2014 at 08:45 - Odpowiedź
    • FySzQ

      Kolego ostatni słyszałem od znajomego lepszą teorie od Twojej… nie podzielam jej w ogóle, powiedział mi ze taniej wychodzi na burdel pojechać … : D obudź sie w końcu z tego koszamaru w którym nadal żyjesz, bo na dobre to Ci nigdy nie wyjdzie ; ) pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie… elo

      31 sierpnia 2014 at 08:48 - Odpowiedź
  21. facet

    Trzeba działac i dązyć do spotkań

    3 lipca 2014 at 22:25 - Odpowiedź
  22. Seba

    Cześć, Marcin!

    Bardzo przyjemnie wciągająca lektura. Fajnie mi się to czytało i poczułem, że chcę jeszcze. Czytając tę historię wiem, że mówiłeś najprawdopodobniej o sobie. Dużo z tych negatywnych rzeczy i błędów, które napisałeś w artykule pasuje do mnie. Teraz to widać, jak Ja i Ty jesteśmy do siebie podobni. Prawie jak bracia 😉 Sęk w tym, że Ty już przeszedłeś długą drogę i osiągnąłeś sukces, a Ja jestem dokładnie teraz w tym miejscu, co Ty w 2005 roku (tylko, że ja jeszcze nie spałem z żadną kobietą, siedzę już w uwodzeniu od drugiej połowy 2011 r.).

    Jaki błąd popełnił Adept666 ?

    – Za dużo teorii, za mało praktyki (tak samo jak ja, nawet ćwiczenie dla początkującego ,,cześć” sprawia mi duży problem),

    – W ćwiczeniu ,,cześć” od razu się poddał, a to chyba był tylko pierwszy dzień,

    – Zbyt zróżnicowana wiedza (powinien bardziej się dostosować i powolutku dążyć na szczyt),

    – Na zbyt wiele był od razu napalony (chciał wszystko mieć od razu, a przecież tak się nie da – to wiadome),

    – Za szybko tracił chęci i po części miał złe myślenie.

    Jedyny plus, jaki wtedy widziałem w Adepcie666 to szczerze podziwiam go za to, że miał chęci i się nie poddawał do nauki uwodzenia. Tyle godzin, tyle przeczytanych e-booków, książek, szkoleń DVD, i tyle nie udanych prób i zlewek, a jednak po długim czasie się opłaciło 🙂 Szacun za cierpliwość, mój mentorze! Chciałbym być taki jak Ty i mieć tą wolę walki…

    Pozdrawiam Serdecznie,
    Seba (zaufany czytelnik i klient).

    4 lipca 2014 at 07:04 - Odpowiedź
    • Adept

      Dziekuje. Choć to nie do końca moja droga 🙂 Ja ciągle i uparcie szedłem do przodu, mimo że często wyglądało to na dreptanie w miejscu. Adept666 to metafora wielu nowicjuszy PUA, ktorzy poddawali się po pierwszej porażce i koniec końców nic nie osiągnęli.

      4 lipca 2014 at 07:35 - Odpowiedź
  23. memo

    muszę przyznać, że takie negatywne przykłady, potknięcia, błędy są najbardziej uczące. Bo jak widzimy mistrza, który ma same sukcesy, a nowincjusze robią błędy to co ci nowincjusze mają myśleć? Pewnie myślą, że mistrz nie robił błędów. Prawda jest taka, że mistrz nie miał mistrza, który mógł mu wskazać błędy — mistrz uczył się swoich błędach. A lepiej się uczyć na cudzych błędach. Dlatego uważam, że pokazywanie porażek jest wielce uczące.

    4 lipca 2014 at 08:15 - Odpowiedź
  24. Ktoś

    Myślę że Adept666 za bardzo skupił się na tej całej teorii itd. itp.. Zamiast na samy sobie a mianowicie na zwalczeniu strachu przed podejściem do kobiety. Bo przecież za każdym razem jak miał zapał chciał podejść do kobiety zagadać do niej to zawsze przeradzało to się w strach.

    4 lipca 2014 at 16:15 - Odpowiedź
  25. Krzysiek

    Wiesz co, teoria teorią, ale najtrudniej chyba przełamać się z podchodzeniem do kobiet i zagadaniem do nich. Tu jest największy problem. W głowie.

    6 lipca 2014 at 07:15 - Odpowiedź
  26. Tomalberto17b

    Zabawne (albo przykre)… czytam pierwszą część postu i widzę w nim samego siebie. Tak dokładnie samego siebie. Kropla w krople. Wiele przeczytanych książek i ebooków i prawie zero wprowadzonej wiedzy w życie. Być może lęk przed możliwością zmiany swojego życia albo lęk przed interakcją z innymi blokuje do podjęcia działań. Ale mimo wszystko widzę światełko w tunelu… staram się może nie codziennie ale jak tylko to jest możliwe robić nowe rzeczy aby zdobywać pewność siebie.

    6 lipca 2014 at 11:51 - Odpowiedź
  27. jaro1969

    Przez desperacje mu nie szło,za bardzo skupiał sie na efekcie końcowym,zamiast bawić się samym faktem poznawania kobiet,które nie sa idealne i mają często wiele wad,a gość je na pewno idealozował.
    Wybierał nie odpowiednie miejca do poznawania kobiet.
    Poza tym w podswiadomosci wcale nie chciał zaliczać lasek,tylko chciał jak większośc facetów jednej normalnej kochającej dziewczyny,przez to konflikt wewnetrzny nie pozwalał mu na podrywanie wielu kobiet.

    9 lipca 2014 at 14:58 - Odpowiedź
  28. Maciek

    Moim zdaniem to głównie przez stres, zaraz po tym brak doświadczeń z kobietami. Najważniejsze jest tutaj radzenie sobie ze stresem. Uwodzenie wymusza pewne posunięcia, które wywołują w nas napięcie. Musisz podejść, zaintrygować, łączyć pewne rzeczy, wybadać mimochodem kobietę itd. To wszystko powoduje napięcie, które może uaktywnić się przy samym podejściu bez oznak wcześniej. Jeśli chodzi o strach przed nie zaspokojeniem kobiety (ja tak miałem), to polecam ćwiczyć mięsień Kegla i przeżyć dłuższą fajną przygodę ze starszą babką. Przy takiej się wyrobisz i możesz ” lecieć dalej „.

    11 sierpnia 2014 at 12:47 - Odpowiedź
  29. Marcin

    ” Chłopaki z kręgu zaczynają opowiadać tajemnice o prawdziwym życiu Mysterego, jego dziecku i byłych dziewczynach „Ta jego Katja wcale nie była taka ładna” mówi jeden z nich, a reszta chłopaków kiwa z uznaniem głową. Zdradzenie sekretu prawdziwego nazwiska Davida DeAngelo powoduje, że uczestnicy dostają wypieków”
    Ale byłaby beka, gdyby powstała grupka facetów, która na swoich posiedzeniach dyskutowałaby o tym xDDD.

    1 września 2014 at 17:24 - Odpowiedź
  30. Markus

    Witajcie,.. fajnie tutaj piszecie,. ja tylko dorywczo korzystałem z materiałów o uwodzeniu, ale uważam je za wartościowe. Nigdy nie wiadomo co zadziała i z czego Ty osobiście skorzystasz bo każdy jest inny. Praktycznie większość życia miałem b. słabe powodzenie,.. ale teraz powoli zaczynam nadrabiać. Co ważne? Nie przejmować się rezultatami działań,.. i starać się samemu dobrze bawić,.. i rozmawiać z kobietami jak najwięcej,.. i mówić o swoich pasjach,.. ( a potem do ucha można jej powiedzieć jakby to było super nadziać ją na pal 😉 ),.. i testować i próbować,. one nas testują ?,. to i my mamy prawo bawić się tym. Jak byłem ostatnio w górach przy sanatorium,. przypadkowo.. miałem pokoik w hotelu i ze znajomą z tego sanatorium organizowaliśmy wyjścia na disco albo do cafes,.. i nie nastawiałem się od razu na rezultaty,. tylko się bawiłem i byłem czujny,.i zagadywałem. Najpierw odwiedziły mnie we dwie, ciekawe jak mieszkam w hotelu. No i jedna z pań też pochwaliła się, że ma jedynkę w tym sanatorium. To ja się pochwaliłem, ze umiem masaż stóp,. itp,.. no i o 2.30 w nocy musiałem budzić recepcjonistkę żeby mnie z sanatorium wypuściła. Spontan i elastyczność panowie. Pozdrawiam wszystkich.

    26 grudnia 2015 at 20:03 - Odpowiedź

Wyślij komentarz

Your email address will not be published.

8

Lat blogowania

25

Napisanych poradników o relacjach i pewności siebie

+100

Nagranych filmów z tematyki relacji damsko-męskich

+500

Napisanych tekstów na blogu

+100.000

Odwiedzin bloga na miesiąc

"Uwodziciele" 2009, reż. K. Szołajski

WYWIADY W MEDIACH Z "ADEPTEM"

Pobierz Gotową Formułe Uwodzenia Słowami

  • Gotowe Teksty na Seks z Kobietą
  • Triki Seksualnego Dotyku i Kontaktu Wzrokowego
  • Seksualne Wzorce Tekstów na Niedostępną Kobietę
Close this popup

Twój Email Jest Bezpieczny. Nigdy go nikomu nie przekażę

Przeczytaj poprzedni wpis:
Masakryczny Szkolny Błąd w Uwodzeniu w Internecie

Jakiś czas temu dostałem taką wiadomość od jednego z moich czytelników: "Pisałeś w swoim ebooku, żeby wrzucać m.in. fotki pokazujące...

Zamknij