7 Kwietniowych Przemyśleń, Także o Podrywie #15

1. Kobiety mówią, że mężczyźni są bez serca, nie mają emocji.

Jak to nie mają? Pójdź na stadion Legii, szczególnie jak Legia przegra, tam zobaczysz emocje. Prawdziwe. Tam płaczą jak Legia przegra. Wystarczy, że taka skórzana kulka wpadnie w nie to miejsce co trzeba i oni płaczą.

2. Ludzie myślą, że tylko głupi ludzie dają się manipulować, (czy „poderwać” jak w kontekście podrywu mówi czasem narracja mainstreamowa) lub okraść. Niestety. Każdy z nas da się zmanipulować w specyficznych okolicznościach i kontekstach. Dla przykładu – kradzież kieszonkowa. Każdy myśli, że jak pilnuje kieszeni, portfela, albo jest czujny to nikt go nie oszuka, nie naciągnie. I tak jest w normalnym stanie umysłu. Ale ile możesz być taki czujny. Złodziej nie pojawi Ci się przed nosem i nie powiem „Uwaga, teraz będę starał się Ciebie okraść”, tylko wyczuje gdy jesteś rozproszony, masz uwagę gdzieś indziej, może przeglądasz coś na fejsie, może myślisz o rozmowie kwalifikacyjnej, egzaminie, o randce. I myślami błądzisz. A złodziej to wykorzysta, jego kolega wpadnie na Ciebie albo przewróci się na Ciebie, złapie za rękę upadając. Cała Twoja uwaga pójdzie na bodziec fizyczny z tej złapanej reki, w tej samej sekundzie drugi złodziej, z drugiej strony wsadza swoją rękę do Twojej kieszeni, torby. Całym sekretem jest tu odwrócenie uwagi i zarzucenie umysłu nowymi, nagłymi dla Ciebie  bodźcami. Na kilka sekund jesteś bezbronny. Wtedy jesteś w stanie podatnym np. na kradzież. Tak mniej więcej mnie okradziono na Filipinach. Z innej beczki – ludzie mówią banały typu „hipnoza działa tylko na słabe umysły”. Ross Jeffries powiedział na szkoleniu „Tak, tylko że niemal wszyscy ludzie w odpowiednich okolicznością mogą mieć „słabe umysły””. Nie jesteśmy supermenami.
_
3. Rozmawianie o seksie jest OK.
Ja rozmawiam np. o seksie, po czym jakby nigdy nic przechodzę do mówienia o wczorajszej wyprawie na wulkan Teide. Chodzi oto, że nie nadaję mu takiego znaczenia, jakby seks był celem i poważnym tematem, godnym wielogodzinnej dyskusji między nami. Gdy mentalnie traktuję seks jako coś oczywistego, to się na tym aż tak nie skupiam. Oczywiście na spotkaniu wciąż pokazuję, że gdzieś na horyzoncie majaczy seks między mną a dziewczyną. Będzie seks albo nie będzie. I to jest OK. Przekonywanie do seksu na siłę jest słabe. Choć może też być bardzo zabawne 🙂  Gdy czuję się seksualną osobą, to i niewerbalnie zachowuje się seksualnie, a dla dziewczyny wygląda to naturalnie. Bo takie jest.

4. Jeśli skupiasz się TYLKO na INNER GAME, stanie emocjonalnym, to będziesz miał problem z byciem interesującym. Kiedy podchodzisz do nieznajomej dziewczyny, ona Ciebie nie zna. Tak samo na randce. Jesteś dla kogoś jak biała plama na mapie. Macie bardzo mało rzeczy wspólnych. Więc jeżeli jej nie zainteresujesz (poza byciem w dobrym stanie emocjonalnym), to często ona nie poczuje z Tobą połączenia, a w podrywie ona nie będzie z tobą rozmawiać. Niestety, brzemię bycia zabawnym i interesującym jest na ogół na tobie, a nie na dziewczynie. Tak jest świat zbudowany. Gdy nie jesteś interesujący, to na nie czuje, żeby cię poznawała. Więc musisz mieć interesujące rzeczy do powiedzenia. Na szczęście bycie interesującym nie jest czymś arcy trudnym 🙂

Jednym ze sposobów na bycie interesującym, jest jest posiadanie zainteresowań, pasji, stylu życia, rzeczy, co do których czujesz entuzjazm. A przynajmniej jesteś tym zainteresowany. Wtedy masz o czym mówić i opowiadać dziewczynie. Trzy Twoje pasje, umiejętnie opowiedziane (jak to zrobić to masz w „Sekrety Uwodzenia Słowami”) dadzą Ci materiał do rozmowy na min. pół godziny.

 

5. Kto Ci ukradł marzenia? leniu!

Kiedy pojedziesz do Afryki, do Egiptu i spojrzysz na pracujących w hotelu „leniwych” Egipcjan, to pierwsze co myślisz o nich, to  „Co za lenie śmierdzące! Cały dzień malować 3 metry basenu? Jak oni pracują kocmoluchy pieprzone! Lenie, a nie pracownicy! Dobrze, że zarabiaja 30 dolarów miesięcznie za taką robotę!!”. Czemu? Bo się nauczyłeś, żeby sam zapieprzać 8 godzin w tygodniu w kieracie. 5 razy w tygodniu i raz w roku 3-4 tygodnie urlopu, po to, żeby odpocząć i zapieprzać od nowa. Do momentu, aż na starość nic cię nie będzie cieszyć, będziesz chciał tylko siedzieć i marzyć, aby Cię kręgosłup nie bolał. I myślisz, że to Ty urodziłeś się w dobrej części świata. Ale kto tu tak naprawdę jest szczęśliwy? Ty w korpo kieracie czy ten luzak w Egipcie leniwie smarujący basen w słońcu?

Szkoła jest po to, żebyś codziennie 5 razy w tygodniu wstał o godzinie 6:30, umył się, ubrał i  jak zombie poszedł  do miejsca, które niewiele REALNEJ wartości wniesie w Twoje życie. Dla większości szkoła to miejsce, którego nienawidzą i w którym  nauczyciele mówią Ci co jest słuszne a co nie. I to ci tak wejdzie w krew, tak to się stanie twoją drugą, że jak widzisz leniwego Taja, który sobie w pracy pije piwko  – „co za  menda społeczna!”. Kiedy widzisz „leniwego”  Filipińczyka który zamiast zasuwać na budowie jak przodownik pracy, siedzi w cieniu – myślisz „OBIBOK!”. Kiedy widzisz uśmiechniętego, nic nie robiącego murzynka lub Taja, który popracował godzinę i ma w dupie dalszą prace, bo już zarobił na obiad i nie ma zamiaru dalej pracować – mówisz „leniuch”.

Ale to naprawdę Ty i Twoje myśli, czy może to ktoś Ci je włożył do głowy, aby zamienić Cię w trybik w maszynie?

6. Jeśli chcesz stałego związku z dziewczyną
zachowuj się tak jakbyś go nie szukał. ‘Pozwól’ dziewczynie przekonać cię do niego.

7.  Jak się nauczyć uwodzenia i relacji damsko-męskich? Dla kogo są poradniki w formie e-booków, a dla kogo szkolenia na żywo?

Ja nie miałem opcji wyboru, bo zacząłem od szkolenia. Zaraz po tym zacząłem studiowanie nielicznych materiałów. Więc było to rzucenie się od razu na głęboką wodę. Jednak myślę po latach, że lepiej było zacząć od teorii. Tylko, że wtedy (2005 r.) nie było wyboru. Według mnie poradniki są dobre dla osób, które wchodzą w tematykę, i które chcą się rozwinąć, bo startują jakby od zera. Wtedy dowiadują się wiele o psychologii kobiet, o seksualności kobiet, jak doprowadzać do seksu, jak przestać się kłócić, polemizować z kobietami, jak czytać wskaźniki zainteresowania itp. I później zaczyna się praktyka, przychodzą pierwsze sukcesy i pierwsze porażki. Różnie to bywa.

I według mnie, na szkolenia najlepiej, jak przychodzi chłopak, który doszedł do szklanego sufitu, bo poczytał trochę poradników, coś tam mu zaczęło działać, odniósł pierwsze sukcesy, ale cały czas popełnia jakieś błędy, jest dość często ignorowany przez kobiety i nie wie, dlaczego to się dzieje. I wtedy, gdy on przychodzi do nas na szkolenie (do nas – mam na myśli ekipę WL czyli Konrad, Rafał i ja), to my mamy szansę go zobaczyć, on ma szansę zobaczyć nas na żywo tzn. jak działamy. Ma szansę być poprawiony przez nas na żywo. I ma wtedy szansę indywidualnie ze mną czy też z nami pogadać. A my jesteśmy w stanie odkryć jego słabe punkty i je zlikwidować.

Czasem wystarczy zauważyć, że np. kursant się w sytuacji z dziewczyną jąka, albo że ma źle dobraną koszulę, albo mu ręce drżą, albo się krzywi na twarzy. A sam tego NIE WIDZI. To teraz tylko taki przykład pierwszy z brzegu, na ogół to są poważniejsze sprawy. To może chodzić o mowę ciała, jakieś skrzywienie się, stanie w niewygodnej pozycji, podwyższanie Nawet mówienie jakichś małych, głupich tekstów, które my usłyszymy i natychmiast mówimy – „Nie mów tego więcej”. Bo jemu się wydaje, że to jest cool, ale ja dzięki wieloletnim doświadczeniom widzę co u kogoś działa, a co nie działa.

Po co są jeszcze poradniki? Także dla osób, które są po szkoleniach. Po to, żeby uzupełnić tą swoją wiedzę. Bo kursant ma już warsztat, a chce uzupełnić wiedzę. Bo na szkoleniu nie przekażę mu wszystkiego z wiedzy (teorii) o kobietach. Na szkoleniu jest nacisk na naukę praktycznych umiejętności, czy na ćwiczenia na sali, nie na teorię. Dobrze jest, jeżeli masz kogoś, kto potrafi cię obserwować z boku, bo naprawdę – samemu dojść do pewnych rzeczy jest ciężko. Możesz nie zauważyć plamy na swoim ubraniu albo że masz nieświeży oddech. Kumpel Ci powie – „Stary, weź gumę”, a dziewczyna Ci nie powie, tylko po prostu Cię odrzuci. I nie będziesz sam wiedział dlaczego. I się będziesz zastanawiał – „Kurła, co się dzieje? Dlaczego laski mnie olewają?”, a Ty robisz  lub coś mówisz i nie masz świadomości robienia błędu.

Może zacznijmy od początku. W każdej dziedzinie rozwoju osobistego (tu akurat nauki uwodzenia) są trzy poziomy:

1. Poziom poradników do samodzielnej nauki np. ebooki, video kursy. Każdy uczy się samemu. Praktykuje sam, Jest to rozwiązanie tanie, ale kosztuje czas i energię.

2. Warsztaty pod okiem instruktora. To nauka pół na pół, wiedza (teoria), szkolenie (praktyka poznawania kobiet) w kilku osobowej grupie i trochę mentoringu. Pomagam przez 3-4 dni w praktyce rozwinąć zrozumienie i umiejętności rozmowy z kobietami. Obserwuję, poprawiam Twoją mowę ciała, Twój sposób rozmowy i demonstruję jak ja to robię. Zadaje się pytania, ja odpowiadam.

3. Konsultacja indywidualna lub Mentoring 1 na 1 (przez dłuższy czas)  czyli mówisz co chcesz zrobić, osiągnąć np. z dziewczyną, a ja Ci indywidualnie w tym pomagam. Nadzoruję Twoją aktualną relację z dziewczyną lub pomagam ją odzyskać czy naprawić związek. Lub pomagam zdobyć daną dziewczynę. Jesteś ze mną w kontakcie np. telefonicznym, gdy tego potrzebujesz np. idziesz na randkę lub nawet, gdy już jesteś na randce. Albo pracuję z Tobą indywidualnie i udoskonalam Twój sposób rozmowy, teksty, mowę ciała, pewność siebie itd. Ty wybierasz nad czym pracujemy. To oczywiste, że w czasie kontaktu osobistego (szkolenie) lub mentoringu, porusza się bardziej indywidualne problemy niż w ebooku. No i zdradzam więcej sekretów, mówię bardziej zaawansowane rzeczy niż w ebooku, który jest przeznaczony dla szerokiego grona odbiorców. Jest bardzo ogólny więc daje podstawy, ale w bardziej zaawansowanych tematów nie porusza. Bo musiałby się zamienić w encyklopedię. W konsultacji czy mentoringu dopasowuje się materiał do konkretnej osoby, nie tak jak w ebooku za 50-100 zl. Pewne rzeczy są też zarezerwowane dla klientów premium i platinium, nie dla wszystkich. W czasie mentoringu masz dostęp do mnie. „Kupujesz” moje doświadczenie z kobietami.

Jak ktoś chce, to sobie może kupić książkę Tonego Robinsa i sam wszystko próbować ćwiczyć. Inny może pójść na szkolenie ze mną. A jeszcze inaczej jest, gdy masz dostęp do mnie 1 na 1. W moich książkach jest zawarta część mojego doświadczenia, ale w mentoringu moje doświadczenie jest skierowane pod indywidualne potrzeby i sytuacje z kobietą.

Część osób sama zrobi wszystko, a część chce, aby ktoś za nich się wziął i pomógł bezpośrednio. Żebym zrobił analizę jego obecnego stanu umiejętności lub obecnej relacji z kobietą. I potem mu wszystko wytłumaczył lub nadzorował. Taka osoba nie ma czasu na czytanie poradników, przerabianie wiedzy, nie ma czasu na eksperymentowanie. Niektórzy samodzielnie się nie rozwiną, bo np. mają za mało motywacji. Ale inni po prostu bardziej cenią swój czas i bezpieczeństwo, dlatego chcą mieć indywidualne wsparcie.

 Adept

 

 

 

Udostępnij na:
Adept

Adept

Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.

Jeśli chcesz otrzymywać wiadomości o kolejnych artykułach, dołącz do mojego Fanpage na Facebooku.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej wejdź na mój kanał YouTube i zasusbskrybuj go.

5 komentarzy
  1. Avatar
    piotrdln

    Witaj w klubie,
    mnie tez obrobili w filipach, na szczescie tylko troche gotowki poszlo i karty ale karty zdazylem poblokowac,
    i tak bylo jak piszesz , slabsza chwila , zamyslenie + trick z przewodnikiem, chcialem dac zarobic „pomocnikowi” no i dalem zarobic 🙂 tylko wiecej niz planowalem 😀

    pozdro

    24 kwietnia 2019 at 18:07 - Odpowiedź
  2. Avatar
    Michal

    Masz racje Marcin z tymi uwarunkowaniami społecznymi. Jesteśmy sterowanymi zombie, którym zaszczepiono narkotyk w postaci pieniędzy, sukcesu, renomy.

    24 kwietnia 2019 at 20:36 - Odpowiedź
  3. Avatar
    piotr

    jak dostac sie na indywidualna konsultacje z Toba Marcin?

    5 maja 2019 at 16:08 - Odpowiedź
  4. Avatar
    Lucas

    Marcin, jakieś info odnośnie nadchodzących poradników ?

    7 maja 2019 at 18:15 - Odpowiedź

Wyślij komentarz

Your email address will not be published.

9

Lat blogowania

25

Napisanych poradników o relacjach i pewności siebie

+100

Nagranych filmów z tematyki relacji damsko-męskich

+600

Napisanych tekstów na blogu

+150.000

Odwiedzin bloga na miesiąc

"Uwodziciele" 2009, reż. K. Szołajski

WYWIADY W MEDIACH Z "ADEPTEM"

Pobierz Gotową Formułe Uwodzenia Słowami

  • Gotowe Teksty na Rozmowę z Kobietą
  • Triki Seksualnego Dotyku i Kontaktu Wzrokowego
  • Seksualne Wzorce Tekstów na Niedostępną Kobietę
Close this popup

Twój Email Jest Bezpieczny. Nigdy go nikomu nie przekażę

Przeczytaj poprzedni wpis:
to nie komplement
„To nie komplement” – MOJA OPINIA o tym jak nie podrywać kobiety

"Ruchałbym", "ale talia", "fajny biust". To nie są komplementy, a molestowanie. Pod takim hasłem ruszyła nowa kampania społeczna. "To nie...

Zamknij