Jak i Kiedy Zdradzają Kobiety cz.1

Jak często przeciętni faceci myślą, że ich dziewczyny/żony są im wierne?

A jak często naprawdę są wierne?

Faceci liznąwszy tematykę uwodzenia, myślą powierzchownie – „te teksty na podryw są głupie, inteligentne kobiety nie DAJĄ się NABRAĆ na takie płytkie rzeczy… moja Ania, NA PEWNO by nie poleciała by na takiego BAJERANTA…”

Sama Ania oczywiście wtóruje swojemu małżonkowi.

Jeśli jesteś tego typu facetem to tylko wyobraź sobie, że Twoja Ania wychodzi sobie sama do baru podczas ostatniego dnia gdzieś na wyjeździe na konferencję, a może wręcz na jakiejś waszej wycieczce lub z koleżankami do klubu.

 

Idzie tam, żeby się rozładować po stresującym dniu. Podchodzi do niej jakiś koleś, ona zwraca mu uwagę na to, że jest mężatką. Póki co jest wszystko fajnie, możesz być dumny z niej 😉

Ale jemu to nie przeszkadza, bo chce wyłącznie porozmawiać. Miał śmieszny dzień, i chce się podzielić z nią swoją radością. Zaczynają normalnie rozmawiać o pracy i ciekawostkach, zamawiają więcej drinków, ona NIE MOŻE GO przystopować, bo on NIE NAPIERA, nie strzela komplementami jak z karabinu, nie deklaruje niczego poza zwykłą rozmową.

Ona zaczyna się nieco rozluźniać.

On zaczyna opowiadać flirciarskie żarciki (‘gdybyś była moją żoną, to…’, ‘jesteś zabawna, jak mały diabeł, pewnie masz w sobie mroczną duszę ;)’ itp), wprowadzając do rozmowy odrobinę napięcia seksualnego. Więcej się dzieje w jego ruchach i mowie ciała niż słowami.

Ona czuje się coraz swobodniej, fajnie jej się rozmawia. Przecież nic się nie dzieje prawda?

Wstają od stolika i podchodzą do baru, teraz stoją bliżej siebie, on całkiem przypadkowo otrze się o nią ręką, zażartuje z niej, po czym ją obejmie, po chwili odsunie, ‘jesteś z Poznania? Idealnie, mogłabyś być moją małą siostrzyczką :)’. Przytula ją na sekunde. Zaczynając całkiem niewinnie, po czym posuwa się coraz dalej. Ona nie rozumie, dlaczego nie chciała na początku z nim gadać, skoro taki z niego fajny facet. Po kilku latach związku/małżeństwa jest to dla niej przeżycie niezwykle odświeżające. Czuje się coraz bardziej kobieco i tak jak nie czuła się od dawna.

A przecież jeszcze NIC SIĘ NIE STAŁO.

Dochodzi coraz więcej flirtu, dotyku, biją się nawzajem w żartach, ona sama nie wie dlaczego pozwala się dotykać, oswoiła się już z tym w pełni. A przecież sama wiele razy mówiła innym „NIGDY nie pozwoliłabym się macać OBCEMU facetowi, nie jestem jakąś ździrą !!”

Coraz więcej alkoholu, bliżej się poznają, czuć coraz większe napięcie, schodzą na rozmowy o seksie, o jej mężu, on nie walczy z tym, do niczego jej nie przekonuje… wspomina, że też ma żonę, ale jakoś się u nich wypaliło.

Zaczyna ukradkowo uwypuklać negatywne cechy jej męża, i to jak jest jej nudno i jak bardzo brakuje jej w życiu emocji i tchnienia szaleństwa. Sprawia, że w rozmowie skupiają się na zabawie.

Wychodzą na zewnątrz, on stara się, by ona zapomniała o obowiązkach, o mężu, dobrze się bawiła, tak jak na wakacjach. Prosi ją, by zamknęła oczy i całuje szybko w usta. Ona się oburza, ale facet zamienia wszystko w niewinny żart. Wszystko to zabawa.

Wychodzą obok do baru, idą pograć w jakąś grę w barze, on pomału eskaluje, stosuje push-pull, bawi się jej włosami, mówi jej jak cudownie pachnie i jak szkoda, że nie mogą się widywać częściej, bo tak rzadko można poznać fascynującą osobę, z którą ma się wrażenie, że świat zewnętrzny przestaje istnieć, a oboje czujemy się jakbyśmy się znali od dawna…

On coraz bardziej skupia się na emocjach, ona zapomina o wszystkich swoich obowiązkach, o mężu, o tym, że jest w barze, skupia się na facecie, a całe otoczenie znika, jej ukryta – przygodowa strona wychodzi na wierzch, idą do łazienki lub do niego do pokoju, bo on chce jej pokazać niesamowite fotki z ostatniej wycieczki do Meksyku. I koniec.

Ona w łóżku zamienia się w napaloną dziwkę, która daje upust dzikiemu zwierzęcemu instynktowi. Nie boi się pokazać swoich seksualnych pragnień, o których nie mówi mężowi bo „co on by sobie o niej pomyślał????”.

Po wszystkim, ona nie może uwierzyć w to, co zaszło i zaczyna wszystko usprawiedliwiać.

On jej podpowie na przykład, że to był tylko sen, fantazja, lub coś czego ona potrzebowała tylko dla samej siebie. Że to normalne, ludzkie i nikt się nie dowie.

Ona kiwa głową, trawi to i znajduje nawet swoją wymówkę „bo mi się należało!”, „bo jestem kobietą, i mam prawo mieć przygodę, przecież wszystkie moje koleżanki też miały”, „przecież jest XXI wiek i mam prawo do przygody… nikogo nie skrzywdziłam, a było tak…super :)”

Kiedy narzeczony/mąż zapyta, czy go zdradziła, ona odpowie, że nie, bo w swojej głowie niczego nie zrobiła, („przecież to była tylko przygoda , a nie regularny romans… nie jestem taką szmatą, żeby regularnie zdradzać!!” albo „byłam pijana, to się nie liczy jako zdrada” albo „przecież ja tego nie chciałam, to jego wina, to on mnie tak fajnie uwiódł”.

Oto Ania, kobieta która w rozmowie w towarzystwie, a może nawet w rozmowie z koleżankami „NIGDY by tego nie zrobiła”, brzydzi się zdradą i nie miała nigdy jedno nocnej przygody.

Ania, która nigdy nie mogłaby przespać się z facetem „bez miłości”.

Ania, która wszystkich „podrywaczy” by ścinała z miejsca jak rolnik zboże.

Ania, która jest odporna na wszelkiej maści PUA teksty i tych śmiesznych „uwodzicieli, a zwłaszcza na tego brzydkiego łysego. Któremu wyśmiała by się w twarz jak by chciał ją poderwać i użyć na niej tych swoich nędznych „sztuczek” 😉

Oto anatomia kobiecej zdrady. Witaj w nowym wspaniałym świecie…

 

Tymczasem wielu facetów wierzy, że wystarczy podpisać papierek i zyskuje się dożywotni monopol na kobietę.

C.D.N.

Adept

 

ps. Uwaga!  Przygotowałem specjalne szkolenie online na temat zdrady i jak temu zapobiegać p.t:

Jak „Uodpornić” Kobietę Na Podryw Innych Facetów, Aby Cię Nigdy Nie Zdradziła”

Jeśli masz żonę, dziewczynę lub dopiero będziesz miał, to dzięki tej wiedzy ona Cię nie zdradzi i nikt inny jej nie poderwie.

To szkolenie ONLINE jest tylko dla nielicznych.

 

Możesz na nim być TYLKO po zapisaniu się TUTAJ:

https://www.uwodzenie.org/zdrada/

pozdrawiam

Adept

 

ps2.  Druga część tego artykułu jest TUTAJ:

https://www.uwodzenie.org/oblicza-kobiecej-zdrady-cz-2/

Udostępnij na:
Adept

Adept

Zaczałem naukę nowoczesnego uwodzenia w 2005 r. Od 2006 r. pomagam facetom stać się seksualnie atrakcyjnym dla kobiet. Uczę o czym mają rozmawiać i jak zdobywać takie kobiety, które się im podobają. Likwiduję problemy z brakiem pewności siebie z kobietami. Pomagam też odzyskiwać byłą partnerkę (żonę lub dziewczynę). Od 2008 roku pomagam kobietom w tym jak zdobyć i rozkochać w sobie mężczyznę oraz budować pewność siebie w relacjach.

Jeśli chcesz otrzymywać wiadomości o kolejnych artykułach, dołącz do mojego Fanpage na Facebooku.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej wejdź na mój kanał YouTube i zasusbskrybuj go.

92 komentarze
  1. Avatar
    marcin

    Dziwi mnie upieranie się przy nazwie: „zdradziła”. Może lepiej zamiast tego mówić: „przeżyła coś fajnego”, albo „dobrze się bawiła, mi też się zdarza”. Jeśli facet używa słów „zdrada”, „ździra”, itp, to wiadomo, że kobieta ukryje przed nim sytuacje, gdy przeżyła coś fajnego.

    27 kwietnia 2013 at 11:37 - Odpowiedź
    • Avatar
      Connath

      Najlepsze jest w tym wszystkim to że dla niego nie jest to „fajne”. Przemyśl to jeszcze raz 😉

      27 kwietnia 2013 at 15:22 - Odpowiedź
      • Avatar
        marcin

        Dokładnie o to mi chodzi, że nie jest fajne, a może być. Przecież seks to wymiana energii, emocji. A pilnowanie kogoś to moim zdaniem źle ulokowana energia, którą można przeznaczyć na coś lepszego.

        30 kwietnia 2013 at 06:33
      • Avatar
        Connath

        Znaczy mam rozumieć że gdy przychodzisz do swojej dziewczyny i mówisz „no chodź…” a ona „wyczerpałam dzis swoją energie” i to jest ok?

        Są ludzie tórzy lubią owtarte związki, ale większość tego nie lubi – ja napewno bym czegos takiego nie tolerował, tymbardziej jeżeli z nią jestem, jeżeli nie jestem – to co innego.

        2 czerwca 2013 at 15:36
  2. Avatar
    Connath

    Bardzo fajny artykuł, wyróżniający się, nieco wciągający, opisujący realną sytuacje która ma miejsce nie tylko w barach czy klubach, ale i właściwe w każdym miejscu. Sam osobiście widziałem taką sytuacje, o zakończeniu też sie dowiedziałem.

    Cóż moge napisać… dobrze jest wiedzieć o takich rzeczach, dla młodego chłopaka takiego jak 20-sto letniego, napewno przydatne otwarcie oczu na realne życie.
    Dzięki za ten artykuł, czekamy na więcej.

    Pozdrawiam

    27 kwietnia 2013 at 15:30 - Odpowiedź
  3. Avatar
    Phil

    Powiem tak – jak czytam te wszystkie poradniki to dochodzę do wniosku, że nie warto się wiązać z nikim tylko być singlem i chodzić do łóżka z każdą łączenie mężatką i to jest główna myśl tych poradników w/g mojej skromnej oceny. Każdy zdradza, ideały nie istnieją, i trzeba być bezczelnym chamem wobec kobiet w/g push&pull. Absolutnie nie neguje tego, bo to na prawdę działa, ale wydaje mi się, że w/g tych poradników i 21 wieku nie da się zatrzymać kobiety przy sobie bo i tak po przysłowiowej chwili wkrada się NUDA i każdy leci w bok, czy to kobieta czy facet.

    27 kwietnia 2013 at 15:35 - Odpowiedź
    • Adept

      az tak czarno to ja tego nie widze, w poniedziałek rano będzie druga część 🙂

      27 kwietnia 2013 at 16:31 - Odpowiedź
  4. Avatar
    Piotr

    Marcin najlepszy tekst podejście do tematu jakby od innej strony tak trzymaj

    27 kwietnia 2013 at 21:55 - Odpowiedź
  5. Avatar
    Radek

    Po wczorajszym wieczorze po prostu muszę zostawić komentarz. Sam kiedyś byłem żonaty i wiem jak to jest być zdradzonym. Adept pisze tu całkowitą prawdę. Kobiety zawsze będą szukały przygód, a do zdrady wystarcz im naprawdę mało. Może to nawet być nie umycie naczyń przez męża. Wczoraj poznałem jedną mężatkę i uwierzcie mi, że żonatą jest naprawdę łatwiej poderwać niż singielkę. Po 30 minutach graliśmy już w bilard i założyliśmy się o to że wygrany wybiera czas i miejsce na seks w przeciągu najbliższych 30 dni. Wystarczy je tylko wysłuchać, przytaknąć i już są tobą zauroczone. Związane kobiety same dobrze wiedzą czego chcą, a ty mając tę świadomość masz zwyczajnie łatwiej. Kac moralny? Żaden. Z niczyjej strony. Jedyny wniosek z tej całej historii … Nie ma kobiet idealnych. Każda zawsze będzie miała ochotę na przelotny romans i niestety panowie nic z tym nie zrobicie.

    28 kwietnia 2013 at 07:53 - Odpowiedź
  6. Avatar
    on

    miałem prawie taką samą przygodę w życiu i to jest możliwe, wiem że to przystoi tak pisać ale tak się coraz częściej zdarza jak w wyżej opisanej historii

    28 kwietnia 2013 at 09:10 - Odpowiedź
  7. Avatar
    zdunek

    Ja to widze tak „studiujemy” tutaj aby zdobyc kobiete na wszelkie mozliwe aby z nia zyc, aby wrocila po rozstaniu, aby ja zatrzymac u swego boku ale malo jest jak prowadzic zwiazek.
    Po nauce i praktykach tego typu stron stwierdzam ze na początku jak zaczynasz przygode z podrywem jest ciezko kazdy maly sukces promienieje na twarzy i mowisz kurcze to dziala ale super ale po opanowaniu tej sztuki musisz opanowac nastepny etap utrzymac zwiazek przy czym podryw to kropla w morzu
    bo jak jestes juz wyuczony i dobrze to prowadzisz to ogarniesz to w ciagu 3 randek czyli mniej wiecej okolo miesiaca a zwiazek czasmi trwa cale zycie i tu sie liczy doswiadczenie ktore kazdy u siebie musi sam nabyc metoda prob i bledow .
    Sa podrywacze ktorzy „studiuja” by zwiekszac liczbe zaliczonych lasek zycze sukcesow Panowie ale po pewnym czasie to sie nudzi jak nowa gra
    pozdrawiam kolegow szukajacych swojej towarzyszki przez zycie i zycze sukcesow a nie ruchajacych czyjes kobiety zony narzeczone i pomagajcie tym mniej zaawansowanym i cieszcie z ich sukcesow

    28 kwietnia 2013 at 10:45 - Odpowiedź
  8. Avatar
    zdunek

    i miejcie swoje zasady i sie ich trzymajcie np. nie zabieram sie za laski swoich kumpli taki przyklad pzdr

    28 kwietnia 2013 at 10:46 - Odpowiedź
  9. Avatar
    Rastamarsjanin

    Heh, Bingo! I skąd ja to znam? Kiedyś też miałem taką świętojebliwą Anię, że wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć. I co? Teraz bym k…. bez ręki chodził 😉 Pozdrawiam Adepta i oczywiście Anię 🙂

    28 kwietnia 2013 at 20:49 - Odpowiedź
  10. Avatar
    Am

    Rozmowa jest świetnie prowadzona – to może być skuteczne – i pewnie wasza praktyka tę skuteczność potwierdza. Tylko – czy kobiecie/mężczyźnie zawsze musi czegoś brakować w związku? Nie można doprowadzić do sytuacji, kiedy ktoś nie chce i nie robi i dba i kocha? Może jest tak, że ludzie się rozleniwiają w pewnym momencie – przestają o siebie dbać nawzajem i osobno (o wygląd: mam kumpli, którzy przestają ćwiczyć jak są w związku, bo uważają, że już nie muszą, o emocje: przestają robić te ekscytujące rzeczy, które robili jak się poznali, bo łatwiej jest wrócić do domu i włączyć tv niż odwiedzić wspólnie 6 knajp w ciągu jednej nocy – poza tym mamy wspólny budżet i to byłoby nierozsądne – i co na własną kobietę będę wydawał 🙂 jak już moja:-) , o to żeby być interesującym człowiekiem: bo po pracy to chcę wrócić do domu i się zrelaksować/pójść spać, a nie biegać po kinach i galeriach (sztuki, nie handlowych )). Czy wszyscy ludzie są tak tępi, egoistyczni i pozbawieni kreatywności, że żeby poczuć emocje muszą wskakiwać do łóżka z kimś innym?
    Przypominają mi się takie dwa przykłady: Mieliśmy żonatego wykładowcę za którym biegała żeńska połowa wydziału, bo uchodził za niezwykle przystojnego. Koleżanki wyobrażały sobie go nagiego i gdy odwracał się do tablicy robiły zdjęcia jego tyłka. Natomiast sam facet pilnował, żeby jego kontakty nie wychodziły poza sferę służbową; stwarzał wyraźny dystans między sobą a studentami i gdy podchodziła do niego jakaś atrakcyjna dziewczyna spuszczał wzrok – nigdy nie widziałem czegoś takiego u faceta. Miałem czasem wrażenie, ze czuje się uprzedmiotowiony – przemykał pod ścianami, omijał grupy studentów. Żadnej z moich koleżanek nie udało się go zaliczyć mimo usilnych starań – wszystkie mówiły raczej w kontekście ja to bym chciała… Rodzice mojego kumpla są niezwykle udaną parą – kumpel mówił, że jest absolutnie pewny ich wzajemnej wierności – jak jest naprawdę pewnie się nie dowiemy, tak czy inaczej mają teraz oboje jakoś między 50 a 60. Kumpel opowiadał jak niedawno jechali razem autobusem i jakiś facet bajerował pannę: Ty to jesteś najładniejsza w tym autobusie, itd. Ojciec kumpla wstał, podszedł do faceta i mówi: Pan kłamie. Najładniejsza w tym autobusie jest moja żona.
    Zastanawia mnie jedno: co robi te 10%, że są sobie wierni? Bo ja też tak chcę:-)

    29 kwietnia 2013 at 12:44 - Odpowiedź
    • Avatar
      Daniel

      a ja uwazam, wbrew temu, co tv i kino mowia, ze adept, jestes zalosny. tak sie sklada, ze tez znalem i poznaje wciaz wiele kobiet, w roznych sytuacjach, raczej nie tych co ty reklamujesz, galerie i Facebook i choc wierze ze ukonczyles te kursy, to ciekawe ze nie nie nauczyli cie ze bardzo przedmiotowo podchodzisz do ludzi bo zarowno mezczyzn jak i kobiety uczysz „technik” a nie chodzi w poznawaniu o zdobycz ale samo cieszenie sie drugim, nie idzie o „fiutka” i „cipke” ktore zapewne masz ale o umysl i serce i wiesz, mnie tez sie zdarzylo, bedac w dobrej komitywie, na poczatku lub pozniej skladac propozycje jednak gdy miala chocby chlopaka, narzeczonego odmawialy… wiesz dlaczego? bo jest roznica miedzy tymi kobietami, ktore ty znasz a ktore ja znam, „twoje” moze ich byc trzysta ale nie zazdroszcze ci, wrecz wspolczuje jak nie zdajesz sprawy sobie jak niszczysz chec glebokiej relacji mezczyzny i kobiety, do jakiej zostalismy przeznaczeni i ze jestes zwierzeciem, jakby dzikiem wsrod stada szlachetnych danieli lub tygrysem uciekajacym przed gepardem bo „twe” nie szanuja siebie i mezczyzny przyszlego a jesli nie chca sie wiazac to innych ludzi, robiac z siebie maszynke do zwiazkow co odbija sie na calym spoleczenstwie, coraz bardziej nastawionym tylko by miec, nie czuc, zal mi ciebie i twych partnerek i tych ktorzy czytaja twe rzemioslo bo do inzyniera czy chemika zwiazku ci daleko i moglbys o tym powiedziec dopiero jakbys przezyl z jedna kobieta nie kilak orgazmow ale kilkanascie lat moze kilkadziesiat w zwiazku opartym na szacunku, wzajemnym wsparciu, zainteresowaniach innych jak liczenie panienek, bo to przypomina niedowartosciowanego z przeszlosci malego chlopca, ktoremu ciagle malo.
      dobrze ci napisala pewna dziewczyna tu, ogarnij sie i zyj jak ludzie nie zwierzeta, za duzo darwina sie naczytales czy co? a moze brak ci innych zainteresowan jak twoje cipka i fiutek?
      wyjedz do ameryki pol, na zachod europy, znasz w ogole jakis jezyk oprocz wulgarnego polskiego? lepiej jedz jak polacy zlodzieje krasc dziewczyny innym na zachod i mzoe napisz cos po hiszpansku, ang. jak cie ogladalem u drzyzgi to smiac mi sie chcialo z proby podrywu, niestety musze przyznac, ze wiele dziewczyn nie ma dzis kontaktu z prawdziwym mezczyzna i z braku laku lepszy kit!

      29 kwietnia 2013 at 17:36 - Odpowiedź
      • Adept

        Danielu, pomyliles osoby. U Ewy Drzyzgi nikogo nie podrywałem 🙂
        Robiły to inne osoby zaproszone do studia, które dały się podpuścić.

        Mój blog nie bez powodu nazywa sie uwodzenie.org a nie stworz-piekny-15 letni-zwiazek-z-kobietą.pl

        Nie aspiruję do bycia inzynierem związków.

        Mój blog i poradniki są niszowe i adresowane do ludzi, którzy chcą być bardziej atrakcyjni i pociągający seksualnie dla kobiet oraz chcący rozumieć jak naprawdę działają relacje damsko-męskie. I jaka za tym stoi psychologia.
        Nie jest to blog o rozwoju duchowym, kolejnictwie, nauce języków obcych, produkcji kebabów.
        Więc jeśli Ci się tematyka nie podoba, to po prostu go nie czytaj.
        Ochłoń trochę 🙂

        pozdrawiam
        adept

        ps. Rozczaruję Cię 🙂 znam inne języki, angielski i rosyjski.

        29 kwietnia 2013 at 17:53
      • Avatar
        TwarduJulek

        No tak, miłość po wieki. Po co w ogóle tu wchodzisz, skoro uwodzenie jest tak bardzo złe? Ale no cóż, po co nabywać cechy, które inni nabyli naturalnie. Mniej atrakcyjni faceci powinni wybierać sobie brzydkie laski, przy których ciężko mieć erekcję, bo paru kolesiom się to nie podoba. Ogólnie to bekę mam z takich ludzi, którzy to pieprzą o miłości, wzajemnym szacunku i zaufaniu. Dawno przereklamowane i nieaktualne. Mam kumpla, który właśnie tak jak ty, zakochuje się, oddaje się uczuciu i inne tego typu pierdoły. Drugi kumpel ledwo odratował go od samobójstwa, bo rzuciła go laska. Także Adept nieświadomie może ratować nawet życie ludzkie, uświadamiając im prawdziwe fakty xD bo człowiek myśli, że to jedyna taka miłość, gdy to się skończy to życie nie będzie miało sensu. Trzeba spojrzeć na to, jaka jest rzeczywistość.

        30 kwietnia 2013 at 21:13
      • Adept

        Julek „Ale no cóż, po co nabywać cechy, które inni nabyli naturalnie. Mniej atrakcyjni faceci powinni wybierać sobie brzydkie laski, przy których ciężko mieć erekcję, bo paru kolesiom się to nie podoba.”

        Zainspirowałeś mnie do kolejnego artykulu 🙂

        1 maja 2013 at 05:33
      • Avatar
        sr

        hehe jest takie stare marynarskie powiedzenie ze jak kobieta poczuje ogona to kazda pojdzie. Stad te brzydkie najlatwiej wyrwac.

        1 maja 2013 at 09:19
  11. Avatar
    Connath

    Witam Danielu

    No cóż, jak czytam te Twoje wypociny to aż coś mi sie coś przewraca w brzuch… koleś… najlepsze jest to że nieznając sie na tematyce [nawet nie wiedząc o kim się mówi z tego co się potem okazało…NC] nie mając pewnie za wiele z tym styczności z jak to brzyko nazwałeś „technikami” wypowiadasz się, obrażasz, a tak naprawde gówno o tym wiesz – ja codziennie zauważam, sam mieszkam z wspołlokatorem „naturalem” który nie wiedząc kompletnie nic o niszy w której jestem, stosuje mase technik NATURALNIE! masa ludzi robi to NATURALNIE i są te osoby postrzegane jako atrakcyjne – dlaczego więc Ci którzy nie mają tego czegoś wg. Ciebie powinni zaniechać tego? dlaczego sądzisz że Twoje poglądy są lepsze od poglądów innych? Dam Ci rade, jeżeli o czymś się wypowiadasz to wiedz o czym mówisz a nie gadaj bzdety opierając się jedynie na schematach społecznych i Twoim „przemyśleniu tematu”.
    Dobrze podsumował Twój post Adept – Ochłoń troche.

    i jeszcze jedno”
    „jestes zwierzeciem, jakby dzikiem wsrod stada szlachetnych danieli lub tygrysem uciekajacym przed gepardem”

    hm, czytajac to wnioskuje że jesteś humanistą, nie żebym sie wywyższał ale:
    – gdy humanista podchodzi do matematyki, co robi? no właśnie, 0 lub niewiele logicznego myślenia, opieranie się na emocjach i niewiele wiecej, zakówanie na blache…
    Dlatego następnym razem jeżeli COKOLWIEK nabazgrasz zastanów się kilka razy.

    Pozdrawiam

    29 kwietnia 2013 at 22:52 - Odpowiedź
  12. Avatar
    jarek

    A ja wam mówię… ‚bańkę’ trzymać i będzie gites i nie być emocjonalnym niewolnikiem 😉 Adept sam przyznał, że nie jest specem od długoterminowych związków ( ja siebie też za takiego nie uważam ) ale do k… n… to że ludzie w związku się nie zdradzają to nic nadzwyczajnego. Cieszy mnie, że zeszliśmy ze ścieżki ‚kobiety zdradzają’ na ‚wszyscy jesteśmy tacy sami nie zależnie od płci’. Mając tego świadomość, znając techniki, psychologie i myślenie kobiet masz wielkiego asa w rękawie. Ciesz się tym co jest pomiędzy tobą a twoją kobietą ale nie przywiązuj się emocjonalnie do jej ziemskiej istoty. Zobacz jakie ma zajebiste koleżanki… poflirtuj z nimi, niech widzą jaki jesteś otwarty, zdystansowany i seksowny… wtedy ONA nawet nie pomyśli o jakimś zdradzaniu ciebie bo wie że musi się starać abyś nie odleciał od niej… ale nie zdradzaj jej bo to frajerstwo. Musisz wiedzieć gdzie jest granica. Pozdro

    30 kwietnia 2013 at 07:59 - Odpowiedź
  13. Avatar
    pawgit

    Adept, najlepszy Twój tekst jaki kiedykolwiek czytałem. True story… 🙂

    1 maja 2013 at 10:26 - Odpowiedź
  14. Avatar
    smail

    Ten tekst dobrze oddaje moje doświadczenie. Dokładnie tak duża część kobiet zdradza swoich facetów, przynajmniej te, które robiły to ze mną. Reszta zdradza z założenie, albo ponieważ trwają w związkach, które tak naprawdę już nie istnieją. Myślę… lepiej powiedzieć… mam nadzieję, że istnieje też grupa rzadkich wyjątków, które są jak diamenty pośród piasków pustyni. Choć z drugiej strony mówią, że to okazja czyni złodzieja. Bardzo dobry tekst, w przeciwieństwie do innych tekstów widać, że autor włożył w niego swoje własne doświadczenie… Myślę, że niestety większość kobiet zdradzi kiedyś swojego faceta, mimo iż w niektórych momentach ich życia wydaje mi się to niemożliwe. Jak stare ludowe powiedzenie głosi Kobieta zmienną jest.

    6 maja 2013 at 15:08 - Odpowiedź
  15. Avatar
    Stanisław

    Takie jest życie jeśli przestałeś panować nad swoim małżeństwem …

    25 maja 2013 at 12:06 - Odpowiedź
  16. Avatar
    Marian

    Podrywanie mężatek to takie dość niesportowe zachowanie. Tak jak napisała Kaśka niszczy życie jej mężowi i jej dzieciom. Jakbyś jeden z drugim PUA pobył troche w małżeństwie i miał dzieci to byś zrozumiał o co chodzi. No ale z artykułu przebija pogarda wobec frajerów co się żenią i zakładają rodziny. Twoja żona to taka sama …. jak inne a ty jesteś frajer. Takie przesłanie mi sie widzi. A może przeciętny PUA ma głębokie kompleksy kóre maskuje brutalnym traktowaniem innych ludzi i rozbijaniem ich życia ? Tak facetom którzy dowiadują się o zdradzie swojej żony jak i kobietom które same niszczą swoje małżeństwa no i nie zapomnijmy o dzieciach które po rozwodzie rodziców mają spaprane życie. Pewnie ktos powie że jeden czy drugi związek się sypał. No cóż wszystko wokół się sypie i jakoś trwa wieki. Oczywiście dopóki jakiś „bohater” nie przyjdzie i nie kopnie porządnie bo przecież to się sypie. Pewnie jedna czy druga mężatka była zaniedbywana itp no cóż jej mąż pewnie cały czas pracował aby było w domu to i owo malował woził meble samochodem itp. Brzmi znajomo ? Najgorsze jest to że małolaty czytaja takie rzeczy i na tym budują swój światopogląd. Każde słowo ma znaczenie i wpływa na innych. Poza tym „zdradzi czy nie zdradzi?” takie dywagacje. Podobnie można powiedzieć że kazdy człowiek jest potencjalnym mordercą bo jak przyjdzie potrzeba to zabije drugiego. Może tak może nie. Jednemu wystarczy że ktoś na niego krzywo spojrzy a dla innego potrzeba będzie dużo więcej. W afryce od czasu do czasu pojawia się lew ludojad który atakuje i pożera ludzi. Budzi powszechną trwogę. A prawda jest taka że jest to już stary i słaby lew który został wyrzucony ze stada i jest za słaby aby upolować inne zwierzę więc bierze się za ludzi (ludzie sa marni jako pozywienie – dużo kości mało mięsa ubrania smród papierosów itd no i niebezpiecznie jest podkradać się do wsi) po pierwszym sukcesie taki lew przestaje się bać i robi to potem stale.

    12 czerwca 2013 at 06:16 - Odpowiedź
  17. Avatar
    MetaTransformations

    Panowie kłócicie się jak panienki, każdy wie swoje, każdy ma trochę racji. Co to za dywagacje? Panowie niektórzy z Was podchodzą do uwodzenia jak do jakiegoś nienaturalnego procesu. A jeśli tego nie robicie tzn że nie jesteście wersją siebie do której zostaliście stworzeni. Żyjecie ochłapami godząc się na traktowanie niczym kundla. Cała ta filozofia „ofiary” dotyczy nie tylko samej relacji z kobietami, ale przenosi się na inne dziedziny życia. Często słyszę – „mam mało kasy” albo „kiepsko mi idzie biznes” lub „nie mam wyglądu”, itd, itd. Poniżacie się takim zachowaniem, zaprzeczacie temu do czego zostaliście stworzeni. Panowie powinni uczyć się mniej perswazji i manipulacji a więcej inteligencji emocjonalnej, i powrotu do korzeni, do natury, do naturalnych reakcji. Proces socjalizacji ubrał wielu z Was w sztuczne maski, nie jesteście sobą nawet w 10%.

    Dla wielu ten tekst powinien być pobudką, i jak to ktoś stwierdził że Adept chce zniszczyć komuś życie takim tekstem. Co za bzdura, ten facet daje wam szansę żeby właśnie nie spieprzyć swojego związku, jeśli popadniecie w rutynę i tą znamienitą dla Polaków NUDĘ. Ale panowie, mówie tu do Panów, którzy z PUA nie mają nic wspólnego, jeśli macie rodziny, jesteście w związkach, to macie ogromną przewagę, szczególnie z biologicznego punktu widzenia. W momencie gdy zrozumiecie jak funkcjonuje świat relacji męsko damskiej i wprowadzicie to w życie będziecie bardziej atrakcyjni niż PUA, którzy żyją przygodowo i którzy z biologicznego punktu widzenia nie osiągnęli jeszcze pełnej męskości.

    Adept świetnie ujął to w jednym zdaniu – „Po kilku latach związku/małżeństwa jest to dla niej przeżycie niezwykle odświeżające. Czuje się coraz bardziej kobieco i tak jak nie czuła się od dawna.” Dbajcie o swoje kobiety. Obudźcie w sobie faceta, samca. Macie go w sobie. Nie żyjcie przeszłością, problemami mamy, wujka, ciotki, babki, kumpla. Bądźcie ponad to, niezachwianą świadomością, spokojem. Kiedy wracacie z pracy, zerżnijcie żonę na szafce kuchennej, próbując w międzyczasie tego co ugotowała po raz 10 tysięczny w swojej karierze. Ale tego razu nie zapomni. Wyzbądźcie się misjonarstwa, tandety, nudziarstwa i schematów. No i najważniejsze – czas odzyskać emocjonalną wolność.

    Pozdrawiam wszystkich misjonarzy, facetów, PUA i PUdle. No i Panie. Proszę Was nie zastrzegajcie się tutaj tak że czegoś byście nie zrobiły – jeśli nie zdradzicie lub nie odejdziecie od nudnego faceta, to trochę tak jakbyście starały się tu wszystkim wmówić że pozwoliłybyście sobie na powolną śmierć na emocjonalnej pustyni. Jeśli macie facetów, którzy mają same dobre strony – gratuluję.

    13 czerwca 2013 at 23:20 - Odpowiedź
    • Avatar
      Ania ...

      Nic dodać nic ująć !!! Dzięki

      11 czerwca 2017 at 07:36 - Odpowiedź
  18. Avatar
    kasia

    no dobra, to niech mi teraz ktoś powie, jak skutecznie podrywać facetów, bo mnie się boją i nikt nigdy podrywać mnie nie chciał:(((

    21 czerwca 2013 at 17:48 - Odpowiedź
  19. Avatar
    Nova

    Świetna lektura. Jak facet tak bez owijania podrywa, to normalnie aż się prosi, żeby mu naubliżać lub chociażby wyśmiać. Nie znoszę tego. To trochę jakby na dzień dobry chciał mnie obrazić, za to opisany sposobik całkiem chytry i nie powiem, wciągnęłam się. Teraz jak to przeczytałam, to już w ogóle nie da się ze mną porozmawiać 🙂 Albo lepiej … będę miała niezły ubaw obserwując jak facet się gimnastykuje. A na pytanie jak mężczyzna ma swoją kobietę „przed tym” uchronić , proponuję dać do przeczytania tą instrukcję. Inna sprawa, że dla niektórych Pań świadomość tej strategii nie będzie stanowiła przeszkody.

    21 czerwca 2013 at 20:18 - Odpowiedź
  20. Avatar
    Ali

    Dodam jeszcze jedno. Branie się za dziewczyny które mają chłopaków czy mężatki ma krótkie nogi i może być przyczyną powstanie kolejnych lęków. A do dlatego że nie zbuduje się szczęścia na cudzym nieszczęściu. Kobieta która porwie się z Tobą na namiętne całowanie czy seks będąc w jakiejkolwiek innej relacji może zrobić to samo Tobie. Jest słaba. Jest to świadomość która obciąża taki związek znacznie bardziej niż taki gdzie poznaliście się jako single.
    Podobna sprawa jest z relacjami jakie zachodzą z dziewczynami które pochodzą z domów w których doszło do rozwodu. Mają one zdecydowanie mniej zaparcia do pracy na rzecz związku i znaczne łatwiej decydują się na rozwód ze swoim partnerem.

    24 czerwca 2013 at 14:23 - Odpowiedź
  21. Avatar
    eR

    Tekst marzycielski uwodziciela hehe… Niepotrzebnie się tak emocjonujecie fikcją literacką.

    24 sierpnia 2013 at 06:01 - Odpowiedź
  22. Avatar
    Tom

    Po tym co przeczytałem to dochodzę do wniosku że wolę być na zawsze singlem.
    To co napisał Adept to jest brutalna prawda, nie ma takiej opcji aby zajęta kobieta nie miała choćby kilku okazji do zdrady, niestety wierność to bujda w tych czasach, jak jesteś z kobietą kilka lat to wówczas nie będziecie już czuć tego samego co na początku, przyjdzie nuda, monotonia i przyzwyczajenie i wówczas szansa na to że kobieta zdradzi jest bardzo duża. Tak więc ja wolę być na zawsze singlem, wolę mieć romanse, nocne przygody niż oddać jakiejś swoje całe serce by potem przeżyć prawdopodobną zdradę.
    Pozdrawiam

    5 maja 2014 at 00:07 - Odpowiedź
    • Avatar
      Radek

      Drodzy Panowie (i Panie, jeśli nas czytają). Ja myślę, że to co napisał Adept jest najprawdziwszą prawdą. Tak niestety jest, zawsze było i będzie. I to nie dlatego, że kobiety są złe. Są w takim samym stopniu złe co i dobre. Tak jak i my mężczyźni. Po prostu takie jest życie. I nie ważne czy jesteś kobietą czy mężczyzną, jeśli w Twoim związku dzieje się źle, jest nudno, szaro i bez pozytywnych emocji, to jesteś na prostej drodze do zdrady. Możesz oczywiście siłą woli się powstrzymać ale… zdrada rodzi się w Twojej wyobraźni. A wola w konfrontacji z wyobraźnią zawsze przegra – zwłaszcza gdy na Twej drodze pojawi się ktoś atrakcyjny, ktoś kto wywołuje w Tobie dreszcz emocji…
      Jestem prawie 50 letnim facetem, mam za sobą nieudane małżeństwo a od kilku lat jestem w szczęśliwym związku z 20 lat młodszą ode mnie dziewczyną. Od razu nadmienię, że nie poleciała na kasę – jestem niezależny finansowo bo pracuję, ale nie jestem ani bogaty ani na stanowisku, żyję z comiesięcznej pensji, a praca zawodowa wypełnia mi większą część dnia. Aspekt materialny nie wchodzi w grę. To tak aby uprzedzić komentarze niektórych. Ona jest piękna, zgrabna, młoda, niezależna, bardzo rozbudzona seksualnie, świadoma swych potrzeb, inteligentna, wykształcona. Jest z zawodu prawnikiem i właśnie rozpoczyna swoją zawodową karierę (czyt. za chwilę będzie zarabiała kilka razy tyle co ja). Nie jest więc ze mną dla pieniędzy! Jest natomiast zakochana we mnie do szaleństwa. Ja w niej też. Ale dlaczego nasz związek jest taki udany? Długo by pisać, ale tak w skrócie – bo dawno temu, dzięki własnym życiowym doświadczeniom zrozumiałem to, o czym mówi Adept. I recepta na to jest jedna. zamiast zastanawiać się, czy Twoja partnerka Cię zdradzi i dlaczego, bądź dla niej przez cały czas atrakcyjny. Kobieta gdy jest zakochana i zafascynowana swoim mężczyzną, to nie zdradzi, choćbyś użył nie wiem jakich technik czy manipulacji. Zdrada może pojawić się tylko wtedy, gdy jest po temu nisza, dziura w relacjach, niezaspokojona potrzeba, którą wypełnić może ten trzeci. Bądź dla niej przez cały czas numer jeden! Odkryj co ją fascynuje w mężczyznach i podaj jej swoją męskość w swoim najlepszym, najpełniejszym wydaniu. Bądź dobry w łóżku i poza nim-to ważne! Bądź mężczyzną a nie pipą. Nie bój się przejąć dowodzenia, na co dzień podejmuj decyzje i bierz za nie odpowiedzialność. Kieruj jej emocjami. Spraw by oszalała na Twoim punkcie, wypełnij wszystkie jej myśli i pragnienia, a będziesz mógł zostawić ją w śród całego stada PUA, będąc absolutnie pewnym, że żaden jej nie upoluje. Będą bezradni jak dzieci. Nie będziesz musiał jej śledzić, osaczać, zaglądać do jej telefonu bo będziesz pewny. To się czuje. Bądź pewny siebie i swojego wpływu na nią. Bądź MĘŻCZYZNĄ JEJ ŻYCIA!!! Tak abyś każdego dnia widział w jej oczach zachwyt. To nie jest łatwe utrzymywać przez cały czas tak gorącą atmosferę w związku (wszak codzienność jest prozaiczna i szara) ale jest możliwe, wierzcie mi. Wymaga tylko trochę kreatywność i samoświadomości. Jeśli ja 50 latek (dla większości z Was Panowie czytujących Adepta – facet stary) mogę, to Wy też możecie. Ktoś kiedyś powiedział – „jeśli chuj ma być twardy, to ja też muszę”. Bądźcie więc mężczyznami dla swoich kobiet i nie użalajcie się nad sobą, że świat jest zły. Unikajcie scenariuszy filmowych – komedie romantyczne zakłamują prawdę o kobietach. Życie pokazuje coś zupełnie innego. I na koniec jeszcze jedno-jako dziecko byłem bardzo słaby, wrażliwy, niepewny siebie i chorobliwie nieśmiały. I byłbym taki do dziś, gdyby nie to, że w którymś momencie swojego życia wkurwiłem się i postanowiłem to zmienić. Pamiętajcie Panowie, to my sami kształtujemy naszą męskość i zawsze jest to sprawa naszej wewnętrznej decyzji i żelaznej konsekwencji.
      Pozdrawiam Adepta (lubię Cię czytać, bo jest w Tobie i w Twoich doświadczeniach z kobietami dużo prawdy) i wszystkich tu obecnych.
      Radek

      29 grudnia 2014 at 06:50 - Odpowiedź
  23. Avatar
    nicosc

    Ja pierdziu szkoda, że nie znalazłem tego artykułu szybciej, teraz bym się nie rozwodził i nie miał utrudnionego kontaktu z dzieckiem 🙁

    7 grudnia 2016 at 19:52 - Odpowiedź
  24. Avatar
    hmm

    Ręką się nie liczy, do buzi też nie. No dopiero w cipkę to zdrada, ale to tylko raz było 🙂

    2 lutego 2017 at 11:43 - Odpowiedź
  25. Avatar
    Gosc

    A ja mimo wszystko wierze w moja Anię. Wierze, ze choc bedzie na mnie mega wqrwiona albo znudzona to nie wskoczy jakiemus napalonemu na nia kogucikowi do lozka. Bo choc mam 40 na karku to wciaz wierze w milosc. Pozdro dla wszystkich.

    11 maja 2018 at 13:55 - Odpowiedź

Wyślij komentarz

Your email address will not be published.

9

Lat blogowania

25

Napisanych poradników o relacjach i pewności siebie

+100

Nagranych filmów z tematyki relacji damsko-męskich

+600

Napisanych tekstów na blogu

+150.000

Odwiedzin bloga na miesiąc

"Uwodziciele" 2009, reż. K. Szołajski

WYWIADY W MEDIACH Z "ADEPTEM"