1. Czasem ktoś mnie pyta „Czy żarty z dziewczyny i droczenie nie zrani jej uczuć?”
Po pierwsze naszym celem nie jest ranienie uczuć. Po drugie – jeśli nawet, to jeśli nie jesteś gotów podjąć mini ryzyka (że dziewczyna się obrazi), nigdy nie opanujesz sztuki podrywu. Niestety.
2. Konfrontacje z kobietą
Zazwyczaj nie powinieneś kłócić sie z kobietą na wczesnym etapie podrywu, bo to na ogół psuje całą znajomość. Dziewczyna będzie chciala uderzyć w Twoje ego, testować, szukać Twoich słabych czy wrażliwych stron. Im ładniejsza tym częściej.
Zapyta się (tonem sugerującym jakiś problem) dlaczego nie masz dziewczyny, czy nie jesteś pracoholikiem, a może Twoje zainteresowanie ezoteryką to ucieczka od problemów w świecie realnym? Zasugeruje, że faceci dużo mówią, a słabo ruchają lub mają małe fiuty. Powie Ci Twój podryw jest kiepski i słabo Ci idzie. A wogóle to ona spotykała się z milionerami, sławami i ma takie i takie wymagania wobec swojego chlopaka.
Na ogół działa traktowanie tego co mówi jako jej droczenia z Tobą i żartowanie z siebie. To jedna z kilku opcji.
3. Ludzie boją się być w czymś źli.
Sekretem nauki jest akceptacja, że na początku będziesz w tym kiepski. Trzeba odrzucić dziecinne fantazje i pogodzić się z tym, aby móc się uczyć i iść do przodu. Każdy ponosi porażki na drodze do celu. Później, w miarę postępu, sukcesy są częstsze a nawet mogą przeważać, ale wciąż zdarzają się porażki. To typowa droga kogoś, kto podrywa i uwodzi kobiety. Za każdą eskalacją stoi jakieś tam ryzyko.
Zagadujesz dziewczynę – ryzykujesz odrzucenie. Zapraszasz ją na spotkanie, ona może Ci odmówić – ryzykujesz odrzucenie. Zaczynasz rozmawiać z nią wplatając wątki seksualne – ryzykujesz odrzuceniem. Każdy z kroków eskalacji to jakieś tam ryzyko. Jeśli nie podejmujesz ryzyka – stajesz się kolegą dla niej. Uświadom sobie, że ryzyko odrzucenia to stały element gry. Kropka.
4. Czytelnik pyta: „a co jeśli ja nie piję i będę chciał postawić dziewczynie drinka, a ona pomyśli że chce ją upić? a co jeżeli ja do niej zagadałem i potem zobaczy, że zagadałem do innej?„
Nadmierne myślenie i tworzenie w głowie negatywnych scenariuszy zanim się podejmie działanie, to domena tych, którzy nigdy nie mają kobiet (i seksu). Nie przejmuj się tym, gdy zagadasz do dziewczyny, to najmniej ważne jest to, czy ona myśli, że chcesz ją upić lub nie.
A co jeśli zobaczy, że zagadałeś do innej? Nic. Nic się nie wydarzy. Ona nie myśli obsesyjnie o Tobie. A nawet jeśli zobaczy i Ci to powie, to ostatecznie powiesz jej, że to była Twoja koleżanka z pracy, ze studiów czy z osiedla. Serio, to najmniejszy problem. Choć w głowie nowicjusza może urosnąć do rozmiarów Wezuwiusza.
5. Moje motto na luty
„Odrzucenie trwa tylko sekundę, korzyści jakie odniesiesz ze zwycięskiego podejścia mogą trwać nawet całe życie”.
I tyle.
6. Ciekawe zasłyszane cytaty
„Kobiety bogacą się przez związki. Mężczyźni biednieją przez związki. Kobiety oszczędzają przez randki, mężczyźni oszczędzają nie randkując” Coś w tym jest 😉
7. Włosi, hiszpanie, egipcjanie – jacy z nich czarusie?
Od kobiet można usłyszeć że Włosi, Hiszpanie, Egipcjanie – jacy to oni nie są uwodziciele… nie to co Polacy. Oliwkowoskórzy jakoby potrafią w niezwykły sposób adorować i oczarować kobietę, prawić komplementy itd. Jaki to oni mają niesamowity podryw. Bzdura. Oni są egzotyczni dla polskich kobiet i dlatego wydaje się kobietom, że oni są tacy uwodzicielscy bla bla bla. DOKŁADNIE to samo słyszałem setki razy od kobiet z Azji lub Afryki itp. plus obowiązkowe narzekanie na lokalnych mężczyzn. Wspomniani powyżej oliwkowi nie mają żadnej wyjątkowej gry, nie ma tam żadnych wielkich umiejętności, demonstrują tylko swoje zainteresowanie, a ich egzotyka robi całą robotę.
I to prowadzi nas do punktu 8.
8. Czy kaczka potrafi nauczyć myśliwego jak na nią polować i jak ją zestrzelić?
Mijają lata, a ciągle wraca ten sam motyw. Kobiet dających rady mężczyznom jak mają je podrywać, uwodzić, zagadywać itd.
Jak możesz słuchać o podrywie, zgadywaniu kobiety, która NIGDY sama nie zagadała do dziewczyny?
Ona nie wie co się wtedy czuje narażając się na odrzucenie. Ona nigdy nie musiała omijać pułapek i obiekcji kobiet. Ona nigdy nie musiała reanimować rozmów z ghostującymi dziewczynami. Ona NIGDY nie musiała zaimponować dziewczynie. Kobieca strategia jest pasywna, ona JEST i simpy lub adoratorzy się pojawiają. Skąd ona ma wiedzieć jak być mężczyzną?
I jeszcze są takie co próbują uczyć tego mężczyzn.
9. Waniliowe czasy i waniliowi faceci
PUA oddziela chłopców od mężczyzn. Trzeba mieć grubą skórę i mocne jaja, aby jak pro podrywacze setki, a czasem tysiące razy zagadywać do nieznajomych dziewczyn i olbrzymie ilości razy być odrzuconym i iść dalej. Podobne ciśnienie psychiczno-emocjonalne być może mają tylko aktorzy, piosenkarze przed występem (dlatego wiele sław ćpało przed występami) i w innym aspekcie: żołnierze. Być może też cold callerzy.
9. Różnice w podrywie PUA – świat vs Polandia
Pojawia się kwestia kopiowania z Zachodu 1 : 1, wszystkiego co stamtąd idzie. Kiedyś w czasie podrywu polecano różne gierki z dziewczynami na imprezie i jak wygrałeś to ona miala Ci postawić drinka. I to może działać w Usa, ale w PL nie. Konieczności postawienia drinka, do tego wydania przez dziewczynę kasy (nawet małej) psuła TOTALNIE wibracje w tej rozmowie. Uderzała w jej ego i przyzwyczajenia kobiety na tyle silnie, że niszczyła nastrój i psuła podryw. W stanach ludzie mieli więcej pieniędzy, więc to mogło działać lepiej.
Negowanie – w stanach często kojarzone z droczeniem, ale w USA ludzi sa bardzie wyczilowani i mają większy dystans. W PL dziewczyny nie mają dystansu, często się obrażały i odrzucały taki podryw.
Podobnie gra socjalna w klubie, która polega na byciu towarzyskim i nie pokazywaniu zainteresowania, mogla lepiej działać w USA, gdzie ludzie są bardziej otwarci i towarzyscy. W PL nie ma takich zwyczajów, ludzie są zamknięci i nie chodzą grupkami poznać inne grupki ludzi w klubach. Niestety, w PL lepiej działały i działają zagadywania bezpośrednio, gdy na początku mówisz dziewczynie, że coś Ci się w niej spodobało i chcesz ją poznać. Zamiast 15 minut rozmawiania o klubie i ludziach, żeby potem pomału dać jej do zrozumienia, że Ci się podoba. Tu generalizuję oczywiście, ale ogólne różnie USA vs PL sa widoczne. Kopiowanie 1 do 1 nie działa.
Podobnie jest z droczeniem i śmieszkowaniem, humor to ważna sfera relacji damsko męskich, ale humor w USA nie zawsze jest rozumiany tak jak w PL. Ogólnie łatwo przegiąć z humorem i popsuć rozmowę z dziewczyną nadmiarem humoru.
Tak samo z social mediami. W USA króluje Instagram. Ludzie mogą tam więcej pokazać na fotkach (i mają więcej na to kasy). W PL żeby IG pomagał w poznawaniu kobiet, trzeba go mieć na naprawdę wysokim poziomie. W PL to standardowo jest opcja dla 5-10 procent facetów, reszta nie będzie mieć efektów z dziewczynami na Instagramie. Takich jakie mogą uzyskać faceci w USA.
Adept


























2 komentarze
Fajny post z interesującymi spostrzeżeniami.
W kwestii Hiszpanów/Turków/Włochów/Arabów to napiszę tak: dla większości Polek poza opcją bycia ,,egzotycznym kochankiem”, związek z jednym z w/w wydaje się opcją na wygranie wakacji życia: ona sobie wyobraża, że wyjdzie za mąż za Turka czy Hiszpana i przeprowadzi się do słonecznej Hiszpanii/Turcji, gdzie nie będzie nic robić, tylko leżeć na plaży i opalać dupę W dawnych latach (za komuny i tak gdzieś do 2010 r. na moje oko) szczytem marzeń był jakiś ,,bogaty Amerykanin/Niemiec/ktoś z Zachodu”, żeby wyrwać się z biedy; teraz jest egzotyczny kochanek.
Tylko się śmieję z tego, kiedy się okazuje, że Miguel pochodzi z Galicji (gdzie jest klimat taki sam, jak w Anglii), a Mehmet z Karsu, gdzie temperatury spadają czasem do -25 stopni i nie ma plaż
Przewagą tych gości jest to, że oni bez żenady ściemniają dopiero co poznanej Polce, że ,,z nikim nigdy się nie czułem tak, jak z Tobą”, a one na to lecą jak muchy do gówna. Polscy mężczyźni są chyba jednak zbyt uczciwi
Co do punktu 9, też zgoda: Polki nie mają za grosz dystansu i biorą wszystko do siebie. Neg w stylu ,,fajnie wyglądasz, ale te buty to jakaś porażka” kończy się przeważnie wybuchem ,,a co cię obchodzą moje buty?!” albo ,,gówno się znasz typie”.
W krajach latynoskich na przykład trzeba ostrożnie używać słowa ,,porwanie” czy ,,porywać”. ,,Planuję porwać Cię na kawę”, brzmi super romantycznie w Europie, a w krajach latino laski serio myślą, że chcesz je porwać (szczególnie te mniej wykształcone) xD U nich to nie jest scenariusz z bajki Disneya, tylko życie codzienne, więc biorą to serio. Tak samo ,,zdyscyplinować swoją kobietę” u nich oznacza, że facet bije, nie, że przemawia jej do rozumu i rozładowuje sytuację rozmową.
PUA oddziela chłopców od mężczyzn. Trzeba mieć grubą skórę i mocne jaja, aby jak pro podrywacze setki, a czasem tysiące razy zagadywać do nieznajomych dziewczyn i olbrzymie ilości razy być odrzuconym i iść dalej.
Dodałbym tu jeszcze ludzi grających na giełdzie, ogólnie zawody wysokiego ryzyka.
wpis jak zawsze przedni – dobrze wpaść po latach i dalej czytać dobre jakościowo materialy :)!